|
co to do licha ciężkiego ma być |
| Autor |
Wiadomość |
litoria

Posty: 539 Skąd: z Pomorza
|
|
|
|
 |
Cephalanthera
rubra....

Posty: 252 Skąd: Siedlce/Kraków
|
Wysłany: 2007-03-30, 21:37
|
|
|
http://www.lp.gov.pl/Members/JW/barcspala
no cóż, na razie nie mam zdania na ten temat, być może jest to fajny pomysł - tyle że czemu z Baszkirii? w Puszczy Białowieskiej chyba też mieliśmy niezłe tradycje bartne. Nie wierzę że już nikt o tym nie pamięta... |
_________________ To jest mój świat....
 |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2007-03-30, 22:41
|
|
|
E tam, mój dziadek był pszczelarz, pradziadek pewnie tez, ojciec z podkurzaczem lata a ja budki dla ptaków wieszam na drzewach i mi się tam pszczoły lęgną bez potrzeby dziurawienia sosenek. Fotek jakiś poszukam to wrzuce na forum.
A pozatym bartnictwo starodawne zachowąło sie o wiele blizej, bo na Białorusi, tyle ze tam na drzewa wciaga sie wydrążone fragmenty pni i przypomina to pradawną barć, no ale moze WWF i MŚTOrnitologiczne jeszcze niedźwiedzie wypuszczą co bedą sie do miodku dobierać to bedzie fachowa robota ornitologiczna, nie jakies tam budeczki |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Cephalanthera
rubra....

Posty: 252 Skąd: Siedlce/Kraków
|
Wysłany: 2007-03-31, 08:05
|
|
|
| Basior napisał/a: | | WWF i MŚTOrnitologiczne jeszcze niedźwiedzie wypuszczą co bedą sie do miodku dobierać to bedzie fachowa robota ornitologiczna, nie jakies tam budeczki |
masz na myśli jakies pszczołojady? |
_________________ To jest mój świat....
 |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2007-04-01, 18:40
|
|
|
| Cephalanthera napisał/a: | | masz na myśli jakies pszczołojady? |
Taki spoecyficzny miś - Puchatek niejaki, ubłocony i uczepiony do niebieskiego balonika... |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
green power
ponad podziałami x 2

Posty: 819 Skąd: Radom/Kraków
|
Wysłany: 2007-04-01, 19:26
|
|
|
bardzo ciekawa inicjatywa , widziałem dawne polskie barcie w Białowieży - fajnie gdyby sie ta tradycja odrodziła, ale czy w Polsce nie mamy juz bartników pamiętających stare czasy, ze musimy az Baszkirów o pomoc prosić?
Jaki gatunek pszczół zasiedla takie barcie? |
_________________ Tomasz Figarski
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu[...]" W. Koehler, 1961. |
|
|
|
 |
andrzejekk1
:)
Posty: 275 Skąd: STW
|
Wysłany: 2007-04-01, 19:35
|
|
|
| fajne trzeba odnawiac stare polskie tradycje ze smakiem zjadł bym takiego miodu. Pamiętam raz jak moj ojciec przywiozł z lasu strą sosne a w niej były psszczoły pastry i miód. Miód był taki smaczny ze zaraz znikł nie wiem czy to była barc czy przypadkowe zaśedlenie czy też ktoś celowo zasiedłił w tym drzewie pszczoły ale było to ciekawe zdarzenie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2007-04-01, 20:47
|
|
|
| andrzejekk1 napisał/a: | | raz jak moj ojciec przywiozł z lasu strą sosne |
Całą? |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2007-04-02, 08:21
|
|
|
Coż głupota nie zna granic a jak pewnien pan mawiał cudze chwalicie swego nie znacie - po kiego wała ciągnąć chłopaków az z Baszkirii skoro na Kurpiach w okolicach Myszyńca do tej pory "barcie dzieją" - czyli wyłupują dzirę w drzewie- co prawda z lenistwa odbywa się to na ściętym drzewie i ustawiany ul jest w ogrodzie coby łazić nie trzeba było ale.... takich samych leziw co do barci używa się na kurpiach do zbioru szyszek - tylko czy to by było dla WF - u aż tak medialne????? no szkoda że nie zabrali bartników z Marsa |
|
|
|
 |
andrzejekk1
:)
Posty: 275 Skąd: STW
|
Wysłany: 2007-04-02, 08:52
|
|
|
| Wujek Kryzys napisał/a: |
Całą? |
nie w kawałkach kto by ja podniusł |
_________________
 |
|
|
|
 |
aldona
Posty: 8 Skąd: siedlce
|
Wysłany: 2007-04-02, 10:22
|
|
|
Wszystko fajnie, tylko takie pszczoły to trzeba leczyć od warozy koniecznie bo maja ją wszystkie w Polsce może też się trafić zgnilec lub coś innego, bo jak nie to roznoszenie zarazy po całej okolicy i same padną . Kiedyś barcie zasiedlała pszczoła środkowoeuropejska która tworzyła mniejsze rodziny niż sprowadzane pszczoły np.kraińskie była tez lepiej przystosowana do naszych zim . Spróbować warto bo to zawsze powrót do tradycji, ciekawostka i uświadamia że pszczoła to integralna częśc natury nie taka jak inne zwierzęta gospodarskie.
Co do inności miodu z barci to sugestia , taki sam miód będzie z ula który stał w tym samym miejscu i pszczoły oblatywały te same rośliny, może bardziej zanieczyszczony bo trzeba bo będzie wygnieść rękami lub powiesić by w cieple wykapał z plastrów. Fakt ze zaraz po obebraniu miód jest inny niż po kilku dniach: ciepły bardzo aromatyczny aż drapie w gardle sam zapach. Ludzie którzy kupują od nas zaraz po wirowaniu przychodzą że chcą koniecznie taki sam a to nie krowa i codziennie się nie doii |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2007-04-02, 11:44
|
|
|
| aldona napisał/a: | | Co do inności miodu z barci to sugestia , taki sam miód będzie z ula który stał w tym samym miejscu i pszczoły oblatywały te same rośliny, może bardziej zanieczyszczony bo trzeba bo będzie wygnieść rękami lub powiesić by w cieple wykapał z plastrów | Ano właśnie, im bardziej prymitywne metody tym wiecej zanieczyszczeń w miodzie i moze mieć troche inny smak, "zanieczyszczenia" z pyłku, propolisu czy wosku. W Azji metody sredniowieczne gdzie nikt nie słyszał o ramkach i wirówkach, to i smak inny, ale czy lepszy?
A całą sprawe mozna potraktować jako ciekawostkę turystyczna i tyle, dorabianie jakiejś ideologii ochroniarskiej jest chyba nie na miejscu. Bo projekty ochrony rozdzimych ras pszczół były w PL prowadzone od dawna, np. pszczoły kampinoskiej... złosliwej bestii ponoć |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2007-04-02, 14:30
|
|
|
| aldona napisał/a: | | Ludzie którzy kupują od nas zaraz po wirowaniu przychodzą że chcą koniecznie taki sam a to nie krowa i codziennie się nie doii |
he he sam zawsze przebieram nogami gdy kończy się wirowanie i czas wyjęcia zatyczki z miodarki nadchodzi - przez resztę roku miodu mogę nie dotchnąć ale taki prosto od krowy i z pierwszego tłoczenia to jest to |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2007-04-02, 23:08
|
|
|
Eh, nie ma to jak pierwsze pszczoły womitowanie! A jeszcze lepiej po tym co zjadła z tyłu mszycy( ) i to juz było raz przetrawione To miodek spadziowy, mniam! |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
aldona
Posty: 8 Skąd: siedlce
|
Wysłany: 2007-04-03, 13:30
|
|
|
| definicja- miód spadziowy to wymioty pszczół które najadły się odchodów mszyc nie jest to definicja zbyt marketingowa więc pszczelarze niechętnie ją upowszechniają |
|
|
|
 |
|
|