Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Organizacje pozarzadowe...
Autor Wiadomość
dissidens 
wodnik

Posty: 128
Skąd: Dolina Karpia
Wysłany: 2007-05-13, 20:59   Organizacje pozarzadowe...

Kiedy nie jestem godny należeć do naszej miejscowej LGD (stowarzyszenie), bo nie mam "rekomendacji" :( (jak do PZPR) i poparcia zarządu. Mogłbym wtedy już formalnie statutowo badać sprawę naszej Natura 2000 miejscowej i istniejących w 6 gminach innych form ochrony, (u mnie leśny rezerwat przyrody). To nie tak że nie chcę, chcę, nie muszem, ale nie staję... na wysokości zadania :lol:

Basior chyba nie rozumiesz realiów typowej wsi.
Po półwieczu w mojej gminie właśnie powstaje pierwsze po LKS, OSP, KGW stowarzyszenie, jedno na 6700 ludzi. Rewolucja społeczna. Program o którym piszę krajowy budowy organizacji ochrony przyrody i środowiska jest dla wsi niezbędny! To poprawi sytuację w krótkim czasie w 40 tys sołectw Polski. Bajki? Wysilicie wyobraźnię ludzie, bo to staje sie realne w dobie Internetu. Marzycie o powszechnym ekorozwoju, a kiedy są na to konkretniejsze pomysły to hihi śmichy.
 
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2007-05-13, 22:45   

dissidens napisał/a:
Program o którym piszę krajowy budowy organizacji ochrony przyrody i środowiska jest dla wsi niezbędny! To poprawi sytuację w krótkim czasie w 40 tys sołectw Polski. Bajki?
JA w to nie watpie, tylko niby kto to ma realizować, skoro nawet ty masz problemy z wstapieniem do jakiejkolwiek organizacji... Wieś polska troszke znam, kilka batalii przeprowadziłem, jeszcze wiecej pozytywnej roboty ptasiarskiej wspólnie z mieszkańcami zrobilismy. Trudności w tworzeniu organizacji zależą od mieszkańców, nie oglądaj sie na jakies programy, rządy, stowarzyszenia, zmiłuj się, nikt nie zrobi tego za Ciebie... Myślenie, że po stworzeniu jakiegoś programu , błyskawicznie sytuacja sie poprawi to dla mnie utopia, szczególnie w tak trudnej materii jak działalność społeczna.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
rafklim 
Ostoja IBA nr 145


Posty: 630
Skąd: centum Polski
Wysłany: 2007-05-14, 12:58   

dissidens napisał/a:
Ty chyba nie rozumiesz realiów wsi polskiej, gdzie las jest dla samorządowców, urzędników gmin wiejskich TYLKO DREWNEM, a topole nawet białe chwastami, mimo że bytują tam nieprzeliczone ptaki to wycina się je milionami w Polsce


Zgadzam się z tezami zawartymi w wątku w całej rozciągłości, na wsiach potrzeba bardzo dużo edukacji aby sytuacja uległa zmianie i nie ma co liczyć , że pojedyńcze osoby "maniacy" sami cokolwiek zdziałają. No może gdyby w każdej wsi był jeden to dalibyśmy radę :twisted:
Dlatego wstąpiłem do Bociana i w każdej sytuacji podpieram się organizacją mówiac My a nie ja. Ma to swoją moc :grin:
 
     
dissidens 
wodnik

Posty: 128
Skąd: Dolina Karpia
Wysłany: 2007-05-14, 13:13   

rafklim napisał/a:
No może gdyby w każdej wsi był jeden to dalibyśmy radę

W sam raz na status wiejskiego "głupka" który bzikuje na punkcie ekologii, przyrody, środowiska.

Bocian to BOCIAN, dobrze że działacie, ale jak Was postrzegają w szkołach? W gminach? Czemu w szkołach są koła LOP a nie BOCIAN? Czy Bocian pilnuje systemu Obszary Chronionego Krajobrazu? Wracamy do sedna wątku. Co można zrobić żeby to miało większe znaczenie, które tereny powinny być lepiej chronione, a może stać się PARKIEM NARODOWYM?

Jaki system ochrony dla Polski jest optymalny, ale zacznijcie od SOŁECTWA, przy czym wiadomo że sołtys za wiele nie może... ale, ale. Są Spółki Wodne, są Spółki Pastwiskowe, zatem nie ma co się śmiać... sołtys, a raczej ZEBRANIE WIEJSKIE to potężna siła w Polsce, 40 tys podmiotów tego typu. Ile to pastwisk zaorano... a mogły być mądrze zamienione w użytek ekologiczny. Nierzadko są pod lasami, nad rzekami łąki.

Albo lasy prywatne, niekiedy ludzie mają po parę arów... las ma np kilka hektarów i 100 właścicieli. Zebrać ich, las przekazać w całości na rzecz np fundacji przyjaciół wsi takiej i takiej. Brakło nam pomysłów? Nie każda wieś to oaza zieleni, lasów, jest wiele wsi gdzie lasów jest mało, wsie rolnicze, a rolników nie ma... co to za rolnik z 1-3 ha jak to jest w Małopolsce czy Podkarpaciu, taka wieś jako rolnicza NIE MA SENSU w XXI wieku. To zajęcie dla 10% społeczności takiej gminy, albo i to nie.

Nie tracę nadziei że jakoś się włączę w prawicowy nurt ekologii :lol: w moim regionie.
 
 
     
rafklim 
Ostoja IBA nr 145


Posty: 630
Skąd: centum Polski
Wysłany: 2007-05-14, 20:29   

dissidens napisał/a:
Bocian to BOCIAN, dobrze że działacie, ale jak Was postrzegają w szkołach? W gminach? Czemu w szkołach są koła LOP a nie BOCIAN?

reszta wypowiedzi też w pełni słuszna.
I znowu muszę się z Tobą zgodzić, masz chłopie rację, ale czy masz jakieś pomysły jak to wprowadzić w życie? Czy wiesz ilu ludzi by do tego potrzeba ? Skąd na to brać środki ?
No może gdyby LOP w szkołach działało a nie istniało na papierze to by coś zdziałało?
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2007-05-14, 23:43   

dissidens napisał/a:
Bocian to BOCIAN, dobrze że działacie, ale jak Was postrzegają w szkołach? W gminach? Czemu w szkołach są koła LOP a nie BOCIAN?

Jakos "Salamandra" tworzy swoje kola w szkolach, tyle ze "Salamandra" dziala glownie w Wlkp.
dissidens napisał/a:
Czy Bocian pilnuje systemu Obszary Chronionego Krajobrazu?
Nie wiem czy jest sens zajmowac sie ta najslabsza forma ochrony przyrody (dobrze ze jest, ale niewiele daje), skoro duzo wieksze uchybienia sa na terenach objetych wyzszymi formami ochrony przyrody: PN i PK !!!
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
dissidens 
wodnik

Posty: 128
Skąd: Dolina Karpia
Wysłany: 2007-05-15, 08:15   

Off topic zrobiliśmy, temat organizacji proponuję w nowym wątku i zmoderować wątek podzielić.

Na pewno coś wymyślimy, można się dogadać z LOP przynajmniej jeżeli chodzi o szkoły, oni mają dobre układy od zawsze w tym temacie, systemy zmieniają się, a oni zawsze w szkołach. Środki? Na pewno MOS i duże środki krajowe (te przecież szarpią organizacje cały czas od wielu lat) w tym unijne, nie drobić bo to g....da w skali makro, chyba że tworzy się fundusz np GMINNY grantowy i szkoły aplikują czy te koła LOP, czy inne. Krajowe, wojewódzkie conajmniej programy - szkoły na wsiach są kluczem, te dzieci kiedyś same zaczną zakładać organizacje, nie tylko ekologiczne, przyrodnicze. To inwestowanie w ochronę przyrody, uruchamiania koła zamachowego które samo bedzie się kręciło siłą działań społecznych za kilka, 10 lat.

Ogólnie może tak. Konsorcjum z LOP na czele, zyskacie wprowadzajacego do szkół. Uderzcie MERYTORYCZNIE do Giertycha, ale też do komisji edukacji w parlamencie i daleko od ZNP z zasady, bo wiadomo jak się gryzą, pomysł od razu oberwie od MEN kiedy bedzie szedł z ZNP... ale ciekawe co na to LOP... sami nie działają, bo trudno nazwać to co w szkołach robią jakimś prężnym działaniem, czy zechcą współpracy z całym ruchem przyrodników, ekologów? To tylko pierwsza refleksja.

LOP słabuje w szkołach bo nauczycielom trzeba zapłacić, to będzie wiekszy zapał do tego. PO drugie kto powiedział że LOP musi być w szkole? Może też dajmy szkołom opiekunów organizacji spoza kadry nauczycielskiej, są na to procedury. Dajmy oddziały gminne przy GOK, problem jest w tym że mało jest oddziałow LOP w gminach, cóż może koło... dzieciaków i znudzonej nauczycielki... bez osobowości prawnej nie widzę organizacji, chyba że jak Bocian macie super z sobą kontakt, to co innego :lol: :green:
 
 
     
rafklim 
Ostoja IBA nr 145


Posty: 630
Skąd: centum Polski
Wysłany: 2007-05-15, 09:50   

dissidens napisał/a:
Konsorcjum z LOP na czele


No nie wiem, bo znając zdanie innych organizacji na temat LOP wątpię czy się zgodzą.
Szkoda bo brakuje jednej silnej organizacji obejmującej zasięgiem cały kraj. Na poczatek mogło by być konsorcjum
 
     
Marfu 


Posty: 3016
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2007-05-15, 10:43   

dissidens napisał/a:
Środki? Na pewno MOS i duże środki krajowe (te przecież szarpią organizacje cały czas od wielu lat) w tym unijne, nie drobić bo to g....da w skali makro, chyba że tworzy się fundusz np GMINNY grantowy i szkoły aplikują czy te koła LOP, czy inne.


Oj, chyba sie rzadko starales :-) Rozwin temat MOS (rozumiem, ze chodzi o MS...) - ciekawe na co proponujesz :-)

Jednej organizacji w Kraju nie bedzie, i dobrze - jak by padla, to by nic nie zostalo. Zauwazcie, ze w zasadzie kazda organizacja ma swoja specyfike, kazda robi inne rzeczy. W jednej trzeba byloby cos wybrac - cos robic, a czegos nie...

Natomiast o porozumieniu sie mysli, ale jakos chetnych nie bardzo widac :-(

Co do LOP - wiecie, mowienie o setkach tysiecy czlonkow i szkolnych kolach...Ja przez cale liceum podobno bylem w LOP, ale tego nie zauwazylem, nawet placenia skladek nie widzialem...
_________________
Warszawski Oddział TP "Bocian"
 
 
     
dissidens 
wodnik

Posty: 128
Skąd: Dolina Karpia
Wysłany: 2007-05-15, 11:20   

Marfu napisał/a:
nawet placenia skladek nie widzialem...

a ja i owszem płaciłem, nawet zbierałem żołędzie dzikom z PZŁ...

Cytat:
Natomiast o porozumieniu sie mysli, ale jakos chetnych nie bardzo widac

Pogadajmy o tym bo to chyba KLUCZOWE żeby dotrzeć do szkół od przedszkoli, podstawówek po uczelnie.

Po pierwsze apolityczność, bo każda organizacja ma swoje "klimaty- fobie - sympatie", trzeba mieć korzeń wspólny, ekologia, ekorozój, wartości uniwersalne, Polska, państwo, obywatel. To będzie najtrudniejsze, nie ma mowy o lewicowości, ekologii głębokiej itd. LOP to skumał i dlatego są w szkołach, a Wy nie. LOP jednak może nie zostać zaakceptowany jako lider, zresztą to nie byłoby SPRAWIEDLIWE bo czemu oni a nie np bardzo pożyteczna fundacja Partnerstwo dla Środowiska, eksperci od partnerstw? Mam alternatywny pomysł niżej.

Po drugie jedna organizacja to CZYTELNOŚĆ dla Polaka który nie chce "burdelu" taki NOWY LOP pilnie potrzebny, np ZOP, Ogólnopolski Związek Ochrony Przyrody OZOP składający się nawet z setek organizacji ekologicznych, przyrodnicznych i zbliżonych np rozwoju gmin, przyjaciół miejscowości itd .

Po trzecie można poza ZOP obudować w jeszcze większe partnerstwo PUBLICZNO PRYWATNE z samorządami, firmami, oświatą. Jest ustawa, w końcu to zacznie działać. Bez udziału gmin powiatów, województw, władz to będzie WALKA NON STOP, a może tak INACZEJ, czemu nie współpracować? Szukać kompromisów.

ZOP tworzyłyby także LGD, jest ich około 200 w tym ze 150 dostała do 700 tys zł na działanie właśnie więc siła to spora. Poczytajcie o programie LEADER, ktoś w tym siedzi? Można też sołtysów wciągnąć tworząc im oddziały powiatowe z osobowością prawną. Takie konwenty ekologiczne sołectw.

Marfu napisał/a:
Jednej organizacji w Kraju nie bedzie, i dobrze - jak by padla, to by nic nie zostalo. Zauwazcie, ze w zasadzie kazda organizacja ma swoja specyfike, kazda robi inne rzeczy. W jednej trzeba byloby cos wybrac - cos robic, a czegos nie...


Czy będzie czy nie będzie związku organizacji ogólnopolskiego to zależy od ludzików mieniących się zielonymi w istniejących NGO'S. Są Marfu cele WSPÓLNE, chyba się z tym zgodzisz? np edukacja ekologiczna od przedszkola do grobu. Jest problem braku kanalizacji, przydomowych oczyszczalni, szamba na polach, do rzeki, gnojowica, śmieci, selekcja. Taki związek nie będzie zajmował się drobnymi projektami, od tego są małe organizacje, my zmienimy SYSTEM, ustawy, przepisy, wejdziemy w szkoły, sołectwa, gminy, w gok - GMINNE KLUBY PRZYRODNIKÓW I EKOLOGÓW. System.

Przyroda?
Każda gmina ma masę problemów, np wycinka drzew i ich MASAKROWANIE zwane "pielęgnacją" itp Jedna organizacja (jako związek organizacji) to będzie potężna siła, ale gdyby weszło 200 LGD do tego wirtualnego związku, to dopiero mamy siłę. To oznacza lobbing, ale działania zgodne z prawem, nacisk na mądrą ekologiczną legislację, zmierzymy się z PZW, PZŁ, którym nikt nie podskoczy, 1000 organizacji ZOP podskoczy im i to tak że ustawa łowiecka w szok ich nowa wprowadzi :lol:

W gromadzie siła.
Nowy prawdziwie uniwersalny ogólnopolski związek (federacja źle brzmi, jakoś lewicowo, anarchistycznie) to jest moja odpowiedź, LOP w nim będzie mam nadzieje miał należne miejsce, jakie to sami zdecydujecie.

Kiedy KONGRRES założycielski?

Może plenerowy np na RYNKU KRAKOWSKIM? (byle nie w samo południe i nie w deszczu)
 
 
     
Marfu 


Posty: 3016
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2007-05-15, 12:03   

dissidens napisał/a:
LOP to skumał i dlatego są w szkołach, a Wy nie.


LOP jest w szkolach, bo (1) byl zawsze, (2) ma mase materialow darmowych, czasami takich sobie, ktore szkolom oferuje

dissidens napisał/a:
Są Marfu cele WSPÓLNE, chyba się z tym zgodzisz? np edukacja ekologiczna od przedszkola do grobu. Jest problem braku kanalizacji, przydomowych oczyszczalni, szamba na polach, do rzeki, gnojowica, śmieci, selekcja. Taki związek nie będzie zajmował się drobnymi projektami, od tego są małe organizacje, my zmienimy SYSTEM, ustawy, przepisy, wejdziemy w szkoły, sołectwa, gminy, w gok - GMINNE KLUBY PRZYRODNIKÓW I EKOLOGÓW. System.


Zgodze sie, ale akurat nie te. problem braku kanalizacji, przydomowych oczyszczalni, szamba na polach, do rzeki, gnojowica, śmieci, selekcja - to nie wchodzi w zakres naszych dzialan, tak jak w zakres organizacji się tym zajmującej śmieciami nie wchodzi wieszanie budek.
_________________
Warszawski Oddział TP "Bocian"
 
 
     
dissidens 
wodnik

Posty: 128
Skąd: Dolina Karpia
Wysłany: 2007-05-17, 07:52   

Marfu napisał/a:
problem braku kanalizacji, przydomowych oczyszczalni, szamba na polach, do rzeki, gnojowica, śmieci, selekcja - to nie wchodzi w zakres naszych dzialan


Nie masz racji.
To się przekłada BEZPOŚREDNIO na przyrodę, nie rozumiesz tego jeszcze? Nie będzie ochrony przyrody bez uporania się ze srodowiskiem człowieka, taka nasza rzeka SKAWA, sam ściek, szamba górale puszczają, gnojowice od źródła niemalże w górach na 600m. Uważasz że to pasuje ptakom taka smaczna woda z colą i ssakom? Budki z ptakami będziecie wieszać w zaśmieconym lesie, na dzikich wysypiskach? Nie schylisz się po te śmieci? Nawet taternicy zbierają śmieci, jaskiniowcy, ale ornitolodzy nie? Skoro tyle śmieci w jakiejś gminie, to zerknąć na ich plan gospodarki śmieciami, odpadami itd Może można im pomóc, doradzić, wprowadzić nowe rozwiązania.

Nie oddzielajmy ochrony środowiska od ochrony przyrody, ekologii szeroko pojętej, ekorozwoju. To razem spaja się w jedność. Cóż da że będziesz 20 lat obrączkował ślepowrony u nas badając ich kondycję, liczebność, kiedy jakiś tępy urzędnik, samorząd dadzą za łapówkę czy z głupoty, ignorancji zezwolenie na żwirownię i zanim zieloni zareagują po ślepowronach śladu nie będzie w jeden dzień w jakimś obecnie zapomnianym zacisznym starorzeczu na wyspie gdzie jest pechowo w okolicy jest ów piasek, żwir wiślany itd.


LOP musi robic dużo więcej, trzeba ich naciskać i naciskać jednocześnie MEN, szkoły, samorządy żeby robiły dla LOP w szkołach jakieś konkursy grantowe, niech są wymagania na aktywność albo papapa ze szkół po 100 latach... To nie może byc taka fikcja, zróbcie badania jak LOP wpłynęło na świadomość ekologiczną np studentów. Ciekawe ilu sobie w ogóle przypomni że było takie "cóś" i nawet należeli, działali. Co działali? Na pewno są różne oddziały, różne koło, nie wykluczam że nie jest tak źle jak przypuszczamy. warto pisać o pozytywnych przykładach działalności LOP też dla równowagi, obiektywności. Mnie po 20 latach LOP kojarzy się z kalendarzykami i zbieraniem żołędzi dla dzików, które następnie stają się potrawą myśliwych-ekologów.

Mój pomysł na związek organizacji nie wymaga budowy od zera organizacji sieciowej, ale zebraniu wszystkich ngo's, środowisk naukowych którzy są skłonni działać razem bez politykowania, kłótni politycznych. To nie ma być związek antyrządowy, ale współpracujący z administracją, samorządami, oświatą, rolnikami. Oczywiście kompromis ma swoje granice, jak pokazuje Okrągły Stół i inne umowy z komuną bardzo duże ramy. Lasów należy bronić, starych lasów, bo to 100 lat, a sam ekosystem jest jak szwajcarski zegarek w takiej puszczy. Trzeba mniej drobić, rozwiązania systemowe np BIP ZIELONY, niech dane o wycinkach drzew są dostępna na www, kontrolujmy powszechnie, komu się chce "żebrać" o informację publiczną, niech ONA JEST DOSTĘPNA.

Wiele zła ukryte jest w papierach samorządów, urzędów, dajmy ludziom możliwość powszechnej kontroli społecznej, ale rzeczywistej, bez wiedzy prawniczej, specjalistycznej.

Teraz mnie np nie ma kto pomóc w wizji mojej polnej remizy-użytku ekologicznego na obecnym ornym polu wielkości blisko hektara. Do tego muszą być stałe niezłe dopłaty, nie będę na swój koszt tego utrzymywał, pilnował, nie chcę zalesiać żywcem całości, przyrodzie służy urozmaicony teren, przydałoby się oczko wodne. Jednocześnie chce zachować status rolnika, bo są fajne programy z PROW 2007-13, byłbym kretynem gdybym coś nie spróbował z tego wyszarpać. Na razie wchodzę w program LEADER. Mam wreszcie zielone światło, pewnie w czerwcu stanę się formalnie "działaczem" LGD DOLINA KARPIA.

Może zatem zabiorę się za montaż tego związku naprawdę ku zimie jako działacz LGD, nie mamy II schematu więc czas będzie wolny na to, poklikać maile, faksy można. Na początek jakby tak pilotaż i sama Małopolska, albo i jeszcze śląskie, podkarpackie. Będą nasze góry obstawione i źródliska z górnymi biegami rzek.
 
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2007-05-17, 07:56   

a co na to lekarz ??
ZaP
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
Marfu 


Posty: 3016
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2007-05-17, 08:38   

Oj, ZaP...

dissidens napisał/a:
Nie masz racji.


Mam. Jak wiceprezes organizacji, a takze jej pracownik, wiem, co wchodzi w zakres naszych dzialan :-)

Po prostu - sa specjalismi odf tego i od tego. jedni zajmuja sie tym, inni czyms innym. I nie ma osoby, ktora zajmowalaby sie wszystkim.

Inzynier budujacy mosty... Czyz nie jest dla niego bardzo wazne jak rzeka plynie, aby zrobic dobry ost? JEST! Ale on sie nie zna na tynm, on wynajmuje fachowca od rzek, mimo ze jest to ze soba scicle powiazane...
_________________
Warszawski Oddział TP "Bocian"
 
 
     
dissidens 
wodnik

Posty: 128
Skąd: Dolina Karpia
Wysłany: 2007-05-17, 09:04   

Marfu napisał/a:
Jak wiceprezes organizacji, a takze jej pracownik, wiem, co wchodzi w zakres naszych dzialan


Zgoda, ale nie mówimy o Bocianie, ale o nowym związku, tam będzie (jak coś z tego się kiedyś naprawdę urodzi) INNY STATUT, misja.
_________________
www.dk.eco.pl
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo