Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Lisy
Autor Wiadomość
lis22 


Posty: 39
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2007-06-14, 12:32   

irbis napisał/a:
U nas na tym odludziu lisy przychodza na podwórka
Jarek P napisał/a:
Podchodzą tak często bo jest ich zdecydowanie wiecej niz kiedyś.
Lisy podchodzą nie tyko na podwórka na wsi,ale jest ich też coraz więcej w miastach.W niektórych miastach,lisy są na wpół oswojone,są dokarmiane przez niektórych ludzi i nie boją się człowieka.Właśnie dlatego,zaprzestanie szczepień lisów przeciwko wściekliżnie,było by bardzo niebezpieczne dla ludzi,a także dla innych zwierząt.
_________________

 
 
     
irbis 


Posty: 612
Wysłany: 2007-06-14, 23:08   

No Wujku Kryzysie-tu będę z Tobą w opozycji-ja tam raczej powiem, że wścieklizna niestety nie jest wytępioną chorobą wśród lisów. No cóż, widocznie te co trafiały do w-wy akurat z innego powodu zakończyly żywot. Poszperałam w necie i całkiem świeżutkie stwierdzenia wścieklizny wśród lisów m.in. w Kleszczelach(Podlaskie),Białogardzie,Rogowie, Płocku....
Eradykacja wirusa wśród lisów jest po prostu niemożliwa( tu przyrodnicy i mysliwi się cieszą, a medycy martwią) bo jakim cudem wszystkie lisy spożyją szczepionkę :???: Procent lisów,,zaszczepionych,, ocenia się na max 77, z których to max 86% wytworzyło przeciwciała.
 
     
lis22 


Posty: 39
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2007-06-14, 23:46   

Skoro,nawet szczepienie nie wyeliminowało wścieklizny,to pmyśleć,co by było,gdyby lisy nie były szczepione... :???:
_________________

 
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2007-06-15, 07:10   

lis22 napisał/a:
o by było,gdyby lisy nie były szczepione...


Byłoby ich mniej.
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
Prem 
Nieludzki Doktor


Posty: 473
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-06-15, 08:39   

Osobiscie diagnozuje wscieklizne u zwierzat w laboratorium i powiem, ze
wscieklizna jest, byla i bedzie
Jezeli z lancucha epizootycznego wyskoczy lis jego miejsce zajmie inny gatunek, byle podatny na zakazenie i transmisje wirusa via wlasny gruczol slinowy- czyli kazdy ssak- jak zajm,ie miejsce to i zacznie sie ten sam problem. Uwazam ze nie bylo wiekszego bledu niz masowe szczepienie szczepionka doustna.
Wczesniej lisow bylo mniej ale byla latwiejsza do opanowania. Teraz osobniki podchodza coraz blizej czlowieka a przy zaskakujaco wysokim odsetku zwierzat ktore nie pobraly szczepionki - do 30 % uwzgledniajac ze populacja wzmiocnila sie 300-400% w odniesieniu do redukowanej przez wirus populacji sprzed okresu szczepienia- to nie trzeba byc swietnym matematykiem - by uwzgledniajac te czynniki dojsc do wniosku ze fajnie nie jest
_________________

 
     
lis22 


Posty: 39
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2007-06-15, 11:41   

Jeżeli już,to nie trzeba było rozpczynać akcji szczepienia lisów,ale to tylko gdybanie...Teraz,kiedy lisów jest tak dużo,zaprzestanie szczepień,jest bardzo niebezpieczne i ryzykowne...Zgadzam się,że nie wszystkie lisy przyjmują szczepionkę i z tego powodu należy się raczej martwić,a nie cieszyć.Na szczęście,większość zwierząt, jednak uodporniła się na tą straszną chorobę.Jeżeli chodzi o niebezpiczeństwo ze strony lisów,np.w miastach - czytam w necie artykuły o lisach pjawiających się w Polskich miastach i wszędzie tam,gdzie spotyka się lisy,nie stwierdzono wściekizny od paru lat,więc zagrożenie jest minimalne,a zwierzęta i tak wywołują strach wśród ludzi...Proszę sobie wyobrazić,co by się działo,gdyby wśród ludzi pojawiały się naprawdę wściekłe lisy....Więc lepiej cieszmy się,że przypadków wścieklizny jest niewiele,bo paniki nam nie potrzeba...
 
 
     
Wujek Kryzys 
Dobry Wujek

Posty: 1437
Skąd: Tarchomin
Wysłany: 2007-06-15, 20:26   

lis22 napisał/a:
co by się działo,gdyby wśród ludzi pojawiały się naprawdę wściekłe lisy..

Przebrane za ludzi? :green:
No właśnie co z tym teraz zrobić? Akcja szczepień spowoduje to, co chyba nieuniknione - pojawienie się lisków chorych, ale przeżywających czyli wiruska siejących. To przecież selekcja jest robiona! Wielce mnie interesuje jakie ma zdanie Irbis, koleżanka medyczka po fachu? Myslisz że tak się stać może? Ja ciagle uważam, że było lisy zostawić z ich wirusem w spokoju - nie było by teraz zproblemu nadmiaru drapieżnika
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko
 
     
irbis 


Posty: 612
Wysłany: 2007-06-15, 23:50   

Wyraźnie widać, że problem jest trudny i na razie nie do rozwiązania tak, by wilk był syty i owca cała.
Wujku Kryzysie, chyba nic Ci nie powiem, czego byś sam nie wiedział :smile: O zdrowiu zwierząt wiesz ode mnie więcej. Jeżeli cosik mogę opowiedzieć to raczej na ludzkim przykładzie(ale ze szczepieniem ludzi jest cokolwiek prościej niż zwierząt -i to jeszcze dzikich). Ze względu na podobieństwo szczepionki(wirus żywy atenuowany podawany doustnie) dam ludzki przykład sukcesu walki z polio.
U ludzi sukces walki z chorobą poliomyelitis zawdzięczamy po pierwsze obowiązkowi szczepienia wszystkich dzieci, po drugie szczepionkom. Stary typ szczepionki żywej doustnej zostaje powoli zastępowany szczepionką zabitą podawaną w iniekcji, ponieważ szczepionka żywa utrudnia całkowite wyeliminowanie choroby przez to, ze wydalany wirus jest potencjalnie niebezpieczny i dla osoby szczepionej(poronne polio), a jeszcze bardziej dla nieuodpornionych osób z bezposredniego otoczenia(noworodki i niemowlęta jeszcze nie szczepione, osoby z immunosupresją).
Pozostaje mi się domyślać, że całkiem podobnie jest z lisią żywą szczepionką przeciw wściekliźnie.
Żeby wyeliminować całkowicie chorobę trzeba szczepić wszystkich, bez względu np. na płeć(wycofano sie np. ze szczepień tylko dziewcząt w 13 rż przeciww różyczce i wprowadzono dla obu płci szczepienie w 10rż w formie skojarzonej ze świnką i odrą).
Wracając do lisów i wścieklizny nadzieję trza by wiązać chyba z wyprodukowaniem doustnej szczepionki zabitej wykładanej w lasach( ciekawe czy powstanie takowa coby po spożyciu stymulowała produkcję swoistych przeciwciał).Następny problem to kasa na jej zakup(na pewno będzie droższa od żywej),a następny-to jak zapodać wszystkim lisom ...
 
     
irbis 


Posty: 612
Wysłany: 2007-06-17, 12:06   

No więc na razie wytępienie wścieklizny wśród lisów to utopia niestety.
Oświećcie mnie panowie weterynarze, czy dla lisa(w przeciwieństwie do czlowieka) wścieklizna jest zawsze chorobą śmiertelną?Wujek Kryzys sugeruje, ze pod wpływem szczepionki doustnej powstaje/może powstać selekcja-stan nosicielstwa?, ale stan nosicielstwa przejściowego-poszczepiennego, czy już stałego? Niestety nie znam działań niepożądanych w organizmie lisów tej szczepionki.
 
     
irbis 


Posty: 612
Wysłany: 2007-06-21, 20:01   

Dołączam kolejne pytanie o szczepionkę Lysvulpen-czy wiadomo jak długo utrzymuje się odporność poszczepienna (całe życie lisa?); no i wracam do pytania o poronną postać wścieklizny po szczepieniu i ewentualny stan nosicielstwa-nie choroby po okresie niezbędnym normalnie do wytworzenia swoistych przeciwciał (czy w ogóle jest coś takiego?). Pozdrawiam.
 
     
Wujek Kryzys 
Dobry Wujek

Posty: 1437
Skąd: Tarchomin
Wysłany: 2007-06-21, 20:31   

irbis napisał/a:
Dołączam kolejne pytanie o szczepionkę Lysvulpen-czy wiadomo jak długo utrzymuje się odporność poszczepienna (całe życie lisa?); no i wracam do pytania o poronną postać wścieklizny po szczepieniu i ewentualny stan nosicielstwa-nie choroby po okresie niezbędnym normalnie do wytworzenia swoistych przeciwciał (czy w ogóle jest coś takiego?).

No to popytam wirusologów o szczegóły. Albo może żonę po prostu, która wszak tysiące lisich czaszek rozłupała szukając wirusa wścieklizny. Ale to pewnie we wtorek bo wtedy się dopiero spotkamy ....
Pozdrawiam1 Takoż zaocznie w Dolores imieniu :smile:
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko
 
     
foxtrot 

Posty: 1
Skąd: Ciechanowiec
Wysłany: 2007-06-27, 20:53   

Czemu nikt jeszcze nie wprowadził środków antykoncepcyjnych dla lisów. Można by je rozrzucać w formie tabletek. Wówczas nie trzeba by było rezygnować ze szczepień przeciw wściekliźne.
 
 
     
Wujek Kryzys 
Dobry Wujek

Posty: 1437
Skąd: Tarchomin
Wysłany: 2007-06-27, 22:04   

irbis napisał/a:
Dołączam kolejne pytanie o szczepionkę Lysvulpen-czy wiadomo jak długo utrzymuje się odporność poszczepienna (całe życie lisa?); no i wracam do pytania o poronną postać wścieklizny po szczepieniu i ewentualny stan nosicielstwa-nie choroby po okresie niezbędnym normalnie do wytworzenia swoistych przeciwciał (czy w ogóle jest coś takiego?).


No to już wiem:
U nas szczepi się liski czymś innym niż Lysovulpen (no nazwy nie pomnę w tej chwili) i odporność się utrzymuje przez całe lisie zycie pod warunkiem, że zeżre szczopionkę dwa razy (zresztą 2 razy w roku sie ją do lasów dostarcza). Po jednorazowym spożyciu odporność trwa około roku tylko
Nic takiego jak poronna postać nie była u lisów stwierdzana. A w każdym razie nie po obecnie uzywanych szczepionkach.
Nosicielstwa bezobjawowego u lisów nie stwierdzono jak na razie. Tylko u nietoperzy takie coś sie trafia, ale wścieklizna nietoperzyto w ogóle troszkę inna bajka niż u pozostałych.
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko
 
     
Prem 
Nieludzki Doktor


Posty: 473
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-06-28, 08:33   

Wujek Kryzys napisał/a:

U nas szczepi się liski czymś innym niż Lysovulpen (no nazwy nie pomnę w tej chwili)

FUCHSORAL
_________________

 
     
irbis 


Posty: 612
Wysłany: 2007-06-28, 14:53   

Hej! U mnie w pracy są wywieszone komunikaty Sanepidu dotyczące wykładanej w lasach szczepionki p/w wściekliźnie i tam podana jest nazwa Lysvulpen. Są to komunikaty tegoroczne, więc nie wiem już o co chodzi( pewnie chodzi o pieniądze :wink: ). Dzięki za info i pozdrowienia także.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo