Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przegląd prasy
Autor Wiadomość
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2007-09-16, 08:30   

arkona1 napisał/a:
Gdy policjanci dokonywali oględzin auta po wypadku, w pobliżu znaleźli martwego ptaka.
na poboczach jest duzo martwych ptaków...
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2007-09-17, 09:01   

Tylko o litość dla łosia proszę...
_________________
www.ussuri.pl
 
     
agu 

Posty: 1
Skąd: W-wa
Wysłany: 2007-09-28, 10:47   "Zły Czerwony Kapturek pożarł dobrego wilka" ;)

http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

:lol:
 
     
green power 
ponad podziałami x 2


Posty: 819
Skąd: Radom/Kraków
Wysłany: 2007-09-29, 12:10   

Bałtykowi grozi wirus i japońskie ostrygi-giganty!
_________________
Tomasz Figarski

"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu[...]" W. Koehler, 1961.
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2007-10-01, 01:09   

Ktos strzelal do bielika!
Bartlomiej Dana
2007-09-30, ostatnia aktualizacja 2007-09-30 19:31
Zabic bielika to jak zabic zubra. I choc to niewyobrazalne, ktos sie odwazyl. We wsi pod Lowiczem znaleziono postrzelona samice tego niezwykle cennego ptaka

Na polu Zbigniewa Bonczaka, rolnika ze wsi Strumienice wyladowal bielik. Ptak wygladal na oslabionego. W szponach trzymal nadgryzionego karpia.

- Wydalo mi sie to dziwne - mowi rolnik. - Wygladal na rannego, chociaz w okolicy nie ma poteznych drzew ani linii wysokiego napiecia, w ktore mogl sie zaplatac. Lezal na prawym boku i machal lewym skrzydlem, ktore bylo nienaturalnie wygiete. Myslalem, ze jest zlamane. Na szyi mial wilgotna plame, a z dzioba wyplywal mu gesty plyn. Wokol niego tluklo sie stado krukow.

Pan Zbigniew podszedl do bielika, ale nie dotknal go. Przestraszyl sie jego rozmiaru. Ptak byl ogromny. Dlatego szybko zadzwonil do Tomasza Bartosa, dziennikarza Gazety Lowickiej i poinformowal o znalezisku. Kiedy Bartos dotarl na miejsce, bielik juz nie zyl. Zawineli cialo ptaka w koc i zaniesli do domu.

Wiesc o martwym drapiezniku szybko rozeszla sie po okolicy. Bartos o calym zdarzeniu powiadomil Dariusza Anderwalda, czlonka Komitetu Ochrony Orlow, ktory zlecil sekcje zwlok.

Bielika przewieziono do Rogowa i umieszczono w chlodni. Kilka dni pozniej w gabinecie weterynaryjnym przy Miejskim Ogrodzie Zoologicznym zbadano cialo. Okazalo sie, ze zabity ptak to samica. Badania nie pozostawial zludzen - bezposrednia przyczyna zgonu byla rana postrzalowa. W jej ciele znaleziono dwa sruty.

Glupota czy przypadek?

- Kazdy mysliwy powinien umiec rozpoznawac ptaka w locie - mowi Ryszard Gach, lowczy terenowy z kola mysliwskiego Tur. - Przechodzilismy szkolenia. Bielika nie sposob pomylic z zadnym innym gatunkiem. To najwiekszy drapiezny ptak Europy. Ma krotki, klinowaty ogon i olbrzymie skrzydla. W locie wyglada jak samolot. Zwykle lata wysoko, wiec trzeba by sie porzadnie spiac, zeby go trafic.

Czy to oznacza, ze ten, kto strzelal wiedzial, co robi? Gach przyznaje, ze niektorzy uwazaja bielika za szkodnika.

- To ptak, ktory zyje w poblizu wody. Jego glownym pokarmem sa ryby. Dlatego najwieksze szkody wyrzadza wlascicielom stawow hodowlanych.

Lowczy dodaje, ze takze wsrod mysliwych zdarzaja sie amatorzy.

- Czasami bron dostaje sie w rece laikow, ktorzy nie maja pojecia czym jest prawdziwe lowiectwo. Nie znaja okresow ochronnych, nie potrafia rozpoznawac zwierzat. Nalezy jednak pamietac, ze nie tylko mysliwi.

Zabic zubra

- To niewyobrazalna strata - mowi Anderwald. - Tym bardziej, ze zabitym osobnikiem jest samica. To niezwykle piekny i wyjatkowo rzadki ptak. W wojewodztwie lodzkim znajduje sie tylko dwanascie stanowisk tego gatunku. Istnieja specjalne programy ochrony siedlisk, w ktorych gniazduje. Zabic bielika to jak zabic zubra.

Anderwald dodaje: - Zlozymy w prokuraturze doniesienie o popelnieniu przestepstwa. Mamy nadzieje, ze winni tej zbrodni odpowiedza przed sadem.



Bielik

(Haliaeetus albicilla)

Najwiekszy, obok sepa, europejski ptak drapiezny. Moze wazyc nawet 6 kg , a rozpietosc jego skrzydel moze dochodzic do dwoch i pol metra. Jego liczebnosc w Polsce szacuje sie na 1000 par. Zyje w poblizu otwartych zbiornikow wodnych zywiac sie leszczami, karpiami i szczupakami. Czesto nazywany orlem, choc nim nie jest. Uwaza sie go za naszego narodowego ptaka. Jego sylwetka widnieje w godle kraju. Objety scisla ochrona gatunkowa. Naturalnych wrogow nie ma. Najwieksze zagrozenie - czlowiek.



Kodeks karny

Art. 181. § 2. Kto, wbrew przepisom obowiazujacym na terenie objetym ochrona, niszczy albo uszkadza rosliny lub zwierzeta powodujac istotna szkode, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolnosci albo pozbawienia wolnosci do lat 2.

Art. 181. § 3. Karze okreslonej w § 2 podlega takze ten, kto niezaleznie od miejsca czynu niszczy albo uszkadza rosliny lub zwierzeta pozostajace pod ochrona gatunkowa powodujac istotna szkode.
Zrodlo: Gazeta Wyborcza Lodz http://miasta. gazeta.pl/ lodz/1,35136, 4534607.html
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
Beata 
Gorzów n/Wartą


Posty: 1799
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2007-10-09, 08:28   

:evil: :evil: :evil:
Cytat:
Szkoła ojca Rydzyka prawie jak Greenpeace
PIENIĄDZE NA OCHRONĘ ŚRODOWISKA OBIECAŁ TORUŃSKIEJ UCZELNI MINISTER ŚRODOWISKA


inauguracja roku akademickiego w uczelni ojca Tadeusza Rydzyka WSKSiM byli przedstawiciele kancelarii prezydenta, m. in. Jan Olszewski; prałat Jankowski i ministrowie Gosiewski, Macierewicz i Szyszko. Ten ostatni z radością ogłosił, że mógł załatwić szkole fundusze na kształcenie z zakresu ochrony środowiska - pisze "Gazeta Wyborcza".
- Dumny jestem z tego, że mogę w tym miejscu powiedzieć, że taka inicjatywa, realizacja podyplomowych studiów w zakresie polityki ochrony środowiska - kompensacje przyrodnicze, wychodzi właśnie z tego miejsca - mówił minister środowiska Jan Szyszko w auli Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. - Ucieszyłem się mocno z prośby o wsparcie. Mogę powiedzieć, że sprawa jest już prawie spełniona, że będzie to realizowane przy wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, a także przy wsparciu programu wspierania kadr w zakresie rozwoju regionalnego - dodał, choć nie sprecyzował, na czym ma polegać pomoc Funduszu dla WSKSiM. Wskazał tylko, że uczelnia ma kształcić specjalistów, "którzy nie posiadają żadnego obciążenia w stosunku do państw wysoko rozwiniętych" i "potrafią się obracać w środowiskach międzynarodowych".

Na razie tylko minister pełen nadziei
Jak udało się ustalić gazecie, pieniądze dla szkoły o. Rydzyka mają pochodzić z programu "Wspieranie kształcenia kadr dla potrzeb rozwoju regionalnego na kierunku gospodarka przestrzenna". Zgodnie z uchwałą rady nadzorczej NFOŚiGW, przedsięwzięcia zgłoszone w ramach tego zadania uzyskują dofinansowanie na podstawie rekomendacji ministra środowiska. Rekomendacja podpisana przez Szyszkę wpłynęła do prezesa Funduszu 5 października.

Jednak minister Szyszko się nieco pospieszył. Fundusz nie potrafi jeszcze wskazać szczegółów i kwoty dofinansowania, bo nie dostał aplikacji z uczelni o. Rydzyka. - Jak przyjdzie wniosek, to będziemy mogli rozmawiać - mówi Krzysztof Walczak, rzecznik Funduszu.

Minister Szyszko podczas sobotnich uroczystości chwalił uczelnię o. Rydzyka i krytykował "prasę polskojęzyczną": - Wielki to zaszczyt dla ministra środowiska być w miejscu o nazwie Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Jakże nam bardzo potrzebna jest kultura medialna, społeczna. Gdyby kultura społeczna rzeczywiście istniała, to nie byłoby prasy polskojęzycznej, która by mówiła, że Polska to główny truciciel Bałtyku, to Polska by nie była pokazywana tutaj przez środki przekazu jako kraj zapaści środowiskowej i największy truciciel Europy.


źródło
_________________
PTASIE POGOTOWIE POMOC
 
 
     
bagatha 


Posty: 74
Wysłany: 2007-10-09, 09:29   

Dlaczego mnie to juz nie dziwi?
_________________
If You Wanna Make The
World A Better Place
Take A Look At Yourself And
Then Make A Change
........................................
www.bionotatki.com
 
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2007-10-09, 16:58   

Cytat:
Dzierlatki znikają z placu budowy
autor: Marcin Szumowski, ar, 2007-09-28, Ostatnia aktualizacja: 2007-09-28
Dzierlatki już nie ma w Warszawie, bardzo kiepsko trzyma się wróbel i jaskółka oknówka. Populacje kawki i jerzyka maleją z roku na rok.

Dzierlatka – sympatyczny szary ptaszek ze śmiesznym czubkiem na głowie – była kiedyś częstym gościem warszawskich placów budowy, dużych parkingów przy hipermarketach czy obrzeży osiedli. W latach osiemdziesiątych populacja tego ptaka w stolicy liczyła blisko setki par. Dziś dzierlatki nie ma.
– Ptaszek ten jest przykładem, że słowo „wymieranie” nie jest tylko zarezerwowane dla dinozaurów. Dzierlatka wymarła na naszych oczach – mówi Przemysław Chylarecki, ornitolog z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Podobna sytuacja jest z wróblami. Okazuje się, że w ciągu sześciu ostatnich lat jego populacja spadła o 24 procenty. – W ślad za wróblem ginie jaskółka oknówka – dodaje.

Kilka tysięcy par

Z początku naukowcy wysuwali hipotezę, że dzierlatka wymiera, ponieważ kurczą się jej obszary lęgowe i dodatkowo ma utrudniony dostęp do pożywienia w zimie. Ptaki korzystały bowiem z resztek owsa pozostałych w odchodach koni.
Z obserwacji wynikało jednak, że na początku lat 80. dzierlatek było dużo w Warszawie, w której koni już dawno nie było. Wobec tego jakoś musiała dawać sobie radę zimą. Hipoteza więc upadła. – Być może dzierlatka przegrywa po prostu z drapieżnikami, bo gnieździ się na ziemi, ale to też tylko nasze przypuszczenia – mówi Chylarecki. Dzierlatka wymarła już w Szwecji i Szwajcarii. W całej Polsce żyje jeszcze kilka tysięcy par rozproszonych po wsiach Wielkopolski, Kujaw, Śląska i Kielecczyzny. W Warszawie nie ma już żadnej. – Wszystko wskazuje na to, że gatunku uratować się nie da – mówi prof. Maciej Luniak z Instytutu Zoologii PAN.

Trzy nieszczęścia wróbla

Jeśli chodzi o spadek liczebności wróbla, naukowcy mają aż trzy hipotezy. Pierwsza zakłada, że wróble mają coraz mniej miejsca do gniazdowania. Domy w Warszawie są ocieplane, znikają zakamarki i szpary, w których dawniej wiły gniazda. Druga mówi o tym, że spada liczebność owadów, którymi ptaki karmią młode, ponieważ wiosną i latem intensywnie kosi się trawniki i zgrabia naturalną ściółkę w parkach. Wreszcie trzecia – brak pożywienia w miejskich śmietnikach. Mieszkańcy miasta wyrzucają odpadki w foliowych workach. Są szczelnie zamykane i ptaki nie mają do nich dostępu. Ma to znaczenie zwłaszcza zimą.
– Brytyjczycy udowodnili, że wróbel, inaczej niż inne ptaki, nie najada się zimą na zapas. Żyje w ciągłym strachu przed drapieżnikami i korzysta ze znalezionego pokarmu jedynie po trochu. Brak dostępu do stałego pożywienia zimą może być powodem spadku liczebności – wyjaśnia Przemysław Chylarecki.

Nie odstraszaj jaskółki

Inne gatunki, takie jak jaskółka oknówka, kawka czy jerzyk, stają się coraz rzadsze w Warszawie z powodu braku miejsc lęgowych. – Jaskółka nie jest już symbolem szczęścia. Ludzie odstraszają ją od okien, bo odchody młodych brudzą szyby. Nie jest mile widziana na biurowcach czy nowych osiedlach. Kawki i jerzyki nie mogą znaleźć miejsc na gniazda, bo ocieplając budynki, zamurowuje się otwory w stropodachach, gdzie dawniej wychowywały młode. Miasto staje się coraz bardziej nieprzyjemne dla ptaków – podsumowuje prof. Maciej Luniak.

Sójki i wrony

Podczas gdy jedne gatunki znikają, inne opanowują miasto. W Warszawie zadomowiły się na dobre wrony siwe i sójki. Nie mają kłopotu ze znalezieniem pożywienia i miejsca na gniazda. – Wrony siwe wprowadziły się do miast, zniknęły natomiast z terenów, gdzie kiedyś występowały naturalnie, czyli ze wsi – mówi Łukasz Rejt, ornitolog z PAN. W mieście nauczyły się polować na młode gołębie, trzebią też gniazda srok i innych ptaków. – Następny gatunek po wronie, który zagnieździ się na dobre w stolicy, to pewnie kruk. Jest silniejszy, więc będzie szkodził wronie – zauważa Rejt.


źródło
_________________
www.ussuri.pl
 
     
zdzich8 


Posty: 58
Wysłany: 2007-10-09, 17:49   

Basior napisał/a:
W ślad za wróblem ginie jaskółka oknówka – dodaje.

To co- będziemy mieli 0 ptaków? Oknówka i wróbel przeciez są cholernie pospolite i nie wyobrazam sobie zycia bez nich za oknem...
_________________
http://www.przyrodapolski.bloog.pl

Jeden z najlepszych blogów przyrodniczych w Polsce!
POZDRO dla arturro :)
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2007-10-09, 18:14   

Cytat:

To co- będziemy mieli 0 ptaków?
W miastach to bardzo mozliwe, juz dziś na wielu odremontowanych osiedlach panuje cisza w powietrzu...
_________________
www.ussuri.pl
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2007-10-11, 09:34   

Dinozaury wiecznie żywe????
http://www.wiadomosci24.p...fcc25edb2b46120
 
     
Ania B. 


Posty: 527
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-11, 10:18   

Nalot ...
http://miasta.gazeta.pl/w...87,4563403.html
 
 
     
marioptak 


Posty: 833
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2007-10-11, 11:37   

warszawski azyl dla ptaków to ostatnie miejsce do którego zaniósł bym jakiegokolwiek ptaka
 
     
bellegueule 


Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-11, 11:51   

a czemu? Kruszewicz dobrze leczy
 
     
Ania B. 


Posty: 527
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-11, 12:30   

marioptak, co jest nie tak z ptasim azylem?
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo