|
Coś z Darwina |
| Autor |
Wiadomość |
makro

Posty: 255 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: 2008-02-05, 11:46 Coś z Darwina
|
|
|
Czytam właśnie "podróż na statku Beagle" Karola Darwina - lektura pasjonująca, ale nie w tym rzecz.
Otóż Darwin wzmiankuje opowieści o wszach które wyczuwając nadciągającą śmierć kondora opuszczają jego upierzenie.
Myślicie że to możliwe?
Biologicznie miało by uzasadnienie - konieczność znalezienia innego żywiciela, można też wytłumaczyć taką reakcję zmianami fizjologicznymi (inny smak i zapach) umierającego ptaka. Ale czy ktoś może potwierdzić te obserwacja. A także czy podobnie reagują pasożyty innych ptaków |
_________________ świat widziany w powiększeniu, wcale nie wydaje się taki mały |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2008-02-05, 21:40
|
|
|
| makro napisał/a: | | A także czy podobnie reagują pasożyty innych ptaków |
Wujek Kryzys chyba może na to pytanie odpowiedzieć... |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Prem
Nieludzki Doktor

Posty: 473 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2008-02-06, 11:40
|
|
|
Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że spadek ciepłoty ciała może wywrzeć taki efekt masowej emigracji pasożytów. Z tym, że gdyby dotyczyło pasożytów specyficznych dla kondora, to mogę się zgodzić. Mają swoje preferendum termiczne stąd i uciekają, w poszukiwaniu innego żywiciela.
Podobny efekt obserwowany był u wszy łonowej (gdzieś czytałem), że ogólna infekcja (podwyższona ciepłota - gorączka wywoływała efekt podobny-emigrację)
Problem ciekawy. Przed dosłownie 30 minutami zakończyłem sekcję lisów przywiezionych do mnie na patologie i przy okazji troszkę połapałem pasożytów zewnętrznych. Kleszcze i pchły harcowały na całego, utrzymując się na szczycie włosa. Stąd zbieranie było proste. Dobrze że na sali sekcyjnej było dość chłodno (około 13-14 stopni)i, stąd i ruszały się powoli, w lecie potrafią szybko znależć innego żywiciela, oczywiście przypadkowego - człowieka.
Nota bene ostatnio oglądałem doskonały program na Discovery chyba o przypadku zakażenia pałeczkami Yersinia pestis (dżuma) przez pchły, które opuszczając martwego szczura poszukały sobie własnie żywiciela przypadkowego, przypadkowo przechodzącego obok zwłok szczura. Przeciekawy program, chociaż niezbyt optymistyczny |
_________________
 |
|
|
|
 |
makro

Posty: 255 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: 2008-02-06, 12:02
|
|
|
| Prem napisał/a: | Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że spadek ciepłoty ciała może wywrzeć taki efekt masowej emigracji pasożytów. Z tym, że gdyby dotyczyło pasożytów specyficznych dla kondora, to mogę się zgodzić. Mają swoje preferendum termiczne stąd i uciekają, w poszukiwaniu innego żywiciela.
Podobny efekt obserwowany był u wszy łonowej (gdzieś czytałem), że ogólna infekcja (podwyższona ciepłota - gorączka wywoływała efekt podobny-emigrację)
|
...bym optował za tą gorączką, bo trudno domniemywać spadku temperatury ciała na kilka godzin przed śmiercią. Z drugiej strony - albo opisano przypadek jednostkowy na podstawie którego wyciągnięto generalne wnioski, albo wszystkie kondory przed śmiercią gorączkują - co mi laikowi wydaje się mocno naciągane...ale przecież mogę się mylić. |
_________________ świat widziany w powiększeniu, wcale nie wydaje się taki mały |
|
|
|
 |
Prem
Nieludzki Doktor

Posty: 473 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2008-02-06, 12:17
|
|
|
No własnie. Jako wetowi nasuwa mi sie jedno podejrzenie.
U ptakow nie wiem, ale mozliwe ze nastapilo wydatne podnisienie cieploty np powyzej fizjologicznych wartosci (tylko przyznam sie ze nie wiem ile moze wynosic u tego gatunku, poniewaz zakres ciepłóoty u ptakow jest szeroki bodajze od 38 do nawet 43,44 stopni) na skutek jakiejs infekcji. Zapewne mozna przyjac ze im wiekszy ptak tym nizsza cieplota fizjologiczna, wiec zapewne norma wyniosla by jakies 39 stopni. skok o 2-3 stopnie moglby wywolac podobna reakcje, ciekawe, zakopie sie dzisiaj w ksiazki z fizjologii |
_________________
 |
|
|
|
 |
makro

Posty: 255 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: 2008-02-06, 12:36
|
|
|
czy to nie arogancja z naszej strony - recenzować Darwina ? |
_________________ świat widziany w powiększeniu, wcale nie wydaje się taki mały |
|
|
|
 |
|
|