 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
Jak długo? |
| Autor |
Wiadomość |
Greg75
Posty: 100
|
Wysłany: 2008-09-05, 10:45 Jak długo?
|
|
|
Proste pytanie: ile czasu zajęło wam opanowanie trudnej sztuki rozpoznawanie ptaków w terenie*? Ja może nie jestem typowym przykładem, bo widzę, jak ciężko mi to idzie (innymi słowy: zaniżam średnią), ale ile czasu potrzebowałby przeciętny człowiek przy częstotliwości chodzenia w teren - powiedzmy - raz w tygodniu?
* rozumiem przez to zdolność do rozpoznania ok. 9/10 widzianych ptaków. |
|
|
|
 |
ornitopter
ornitopter
Posty: 205 Skąd: bydgoszcz
|
Wysłany: 2008-09-05, 12:32
|
|
|
| obawiam się, że nie otrzymasz jednoznacznej ścisłej odpowiedzi. Jest tak, że wydaje Ci się po pewnym czasie że znasz już np. wszystkie kaczki dobrze, aż tu pewnego dnia widzisz jakąś w nietypowym oświetleniu, albo w locie i zupełnie nie wiesz co to było. |
_________________ ornitopter |
|
|
|
 |
Greg75
Posty: 100
|
Wysłany: 2008-09-05, 12:40
|
|
|
| ornitopter napisał/a: | | obawiam się, że nie otrzymasz jednoznacznej ścisłej odpowiedzi. Jest tak, że wydaje Ci się po pewnym czasie że znasz już np. wszystkie kaczki dobrze, aż tu pewnego dnia widzisz jakąś w nietypowym oświetleniu, albo w locie i zupełnie nie wiesz co to było. |
Rozumiem. I zdaję sobie sprawę, że nigdy nie będzie 100% pewności co do identyfikowanych gatunków. Ale myślę, że można w przybliżeniu określić ile czasu zajmuje opanowanie tej sztuki na poziomie, powiedzmy, Accipitera, Mirka, Jagra, czy innych regularnie przedstawiających swoje obserwacje na wątku "Obserwacje ptaków"? |
|
|
|
 |
Accipiter
Dreptak bagienny

Posty: 2405 Skąd: Gierałcice(Opolskie)
|
Wysłany: 2008-09-05, 13:14
|
|
|
| Greg75 napisał/a: | ile czasu potrzebowałby przeciętny człowiek przy częstotliwości chodzenia w teren - powiedzmy - raz w tygodniu?
|
Hmm.. ciężko powiedzieć,
jeśli chodzi o mnie to obserwacje ptaków prowadzę dopiero od 8-9 lat. Wcześniej było tylko wertowanie to kolejnych kolorowych stron w książkach i oglądanie programów przyrodniczych. Dopiero później po zakupie lornetki można było coś zdziałać w terenie. Owszem, są gatunki, które potrafię zidentyfikować bez problemu a czasami trafią się takie przy których człowiek bezskutecznie zastanawia się co przed chwilą świergoliło na gałęzi lub śmigało w krzakach.
A same ptaki siewkowe mam zaszczyt obserwować dopiero od lutego ubiegłego roku! (tak jakoś wyszło) Przez ten krótki czas (jakimś cudem ) nauczyłem się w pewnym stopniu rozpoznawać poszczególne gatunki.
I powiem szczerze, że bez odpowiedniej książki trudno byłoby mi przyswoić wiedzę, która potem przekłada się na wyniki w terenie. Oczywiście wizyty na obozach obrączkarskich też mają swój duży udział w szkoleniu swoich umiejętności oznaczania gatunków
Jak powiedziała kiedyś moja dobra znajoma:"Wystarczy tylko 10 dni nasłuchiwania śpiewu remiza i potrzosa, a potem gatunki rozpoznasz bez problemu" |
_________________ Paweł Wójcik
* http://pawelwojcik-fotoprzyroda.flog.pl/ |
|
|
|
 |
Greg75
Posty: 100
|
Wysłany: 2008-09-05, 13:31
|
|
|
| Accipiter napisał/a: | | Greg75 napisał/a: | ile czasu potrzebowałby przeciętny człowiek przy częstotliwości chodzenia w teren - powiedzmy - raz w tygodniu?
|
Hmm.. ciężko powiedzieć,
jeśli chodzi o mnie to obserwacje ptaków prowadzę dopiero od 8-9 lat. |
a ja regularnie od maja tego roku . Biorąc pod uwagę częstotliwość Twoich wpisów, ja chodzę w teren jakieś 3-4 razy rzadziej niż Ty (brak czasu i determinacji ) Czyli za 25-35 lat mam szansę Ci dorównać |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2008-09-05, 14:06
|
|
|
| To zależy od "zdolności osobniczych". Jedni bardzo szybko uczą się oznaczać gatunki po wyglądzie, inni z kolei bardzo szybko uczą się śpiewów i głosów. Większość jednak średnio zdolnych (tak jak ja np.) musi się uczyć cn. 5-7 lat, aby umieć rozpoznawać pospolitych kilkadziesiąt gatunków po wyglądzie i głosach. Gdy sie pozna pospolite gatunki nauka nastepnych przychodzi o wiele łatwiej. Trzeba tylko wiedzieć, że różne gatunki preferują rózne środowiska - nie tylko w sezonie lęgowym, ale także podczas migracji. Dlatego też chcąc się nauczyć jak najwięcej nie należy ograniczać się do chodzenia tylko w ciekawe miejsca, np. nad jedyny zbiornik wodny w okolicy. Tam nie nauczymy się śpiewu świergotka polnego, potrzeszcza czy innych gatunków związanych z krajobrazem rolniczym. Krótko mówiąc warto odwiedzać jak najbardziej zróżnicowane środowiska. Niezbędne do tego celu będą mapy okolicy. Wyjście w teren może byc poprzedzone przestudiowaniem mapy i biologii wybranych gatunków, których możemy się spodziewać w konkretnym środowisku. Teraz łatwo się doskonalić, bo każdy kto chce zdobyć wiedzę o ptakach ma dostęp do internetu, książek, lornetek, nagrań głosów, może łatwo nawiązać kontakt z ornitologami, choćby poprzez fora internetowe. Ale tak naprawdę "znajomości" ptaków można się uczyć całe życie i zawsze zostanie coś do poznania. |
_________________ TP Bocian
 |
| Ostatnio zmieniony przez Mirek 2008-09-06, 10:15, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Ewelina 22
OŚ
Posty: 74 Skąd: Gdańsk - Oliwa
|
Wysłany: 2008-09-05, 22:42
|
|
|
Hmm, jeśli chodzi o mnie to ja się interesuję ptakami tak od roku. Muszę przyznać, że wszystkich gatunków nie rozróżniam... ale ciągle się uczę. Trudności sprawia mi rozpoznawanie głosów, ale wygląd wchodzi mi do głowy błyskawicznie. Może rady początkującej osoby nie są zbyt cenne, ale i tak powiem Ci, co mi ułatwia naukę. Oczywiście chodzenie w teren (ja akurat mam to szczęście, że mieszkam... w zasadzie w lesie). Dzięki temu nauczysz się nie tylko jak dany ptak wygląda, ale gdzie generalnie lubi przebywać i tak na przykład: jak widzę w lesie stertę suchych gałęzi to mogę być prawie pewna, że spotkam w nich strzyżyka, jeśli słyszę śpiew pierwiosnka to szukam drzewa, które ma suchą gałąź, bo tam zwykle przesiaduje ten ptak, jeśli chcę znaleźć ziębę to szukam drepczących po ziemi ptaków... itd. Na koniec powiem, że... dla mnie najlepszą formą nauki jest robienie zdjęć (nie są to boskie zdjęcia, tylko dokumentujące obecność ptaka, a do tego wystarczy zwykły cyfrowy kompakt z 18 krotnym zoomem optycznym). Naprawdę polecam robienie fotek, dzięki temu uczysz się błyskawicznie rozpoznawać nowe gatunki. Robisz zdjęcie, przychodzisz do domu, otwierasz książkę i szukasz a jak nie znajdziesz to wchodzisz na owe forum i pytasz... później zapamiętujesz i polujesz na następny gatunek . |
_________________ Moje fotki ptaków z Doliny Radości http://olimpia.extrafotka.pl/moi_sasiedzi___ptaki |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2008-09-06, 08:53
|
|
|
| Jak napisal Mirek - zdolnosci... Ja sluch mam taki sobie (w sensie odrozniania dzwiekow), dlatego o ile spiewy jestem w stanie opanowac, o tyle roznego rodzaju bardzo charakterystyczne "foit" sa dla mnie czarna magia niestety... I np. z wielkim podziwem patrze na kolegow z TBOP, ktorzy prowadza nocne liczenia przelatujacych ptakow-wroblakow, i dyskutuja potem o glosach, nic nie widzac przeciez... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Greg75
Posty: 100
|
Wysłany: 2008-09-06, 10:59
|
|
|
Marfu i Mirek:
Zgadzam się całkowicie, że tutaj potrzebne są zdolności. To tak, jak z językami obcymi - jednemu idzie gładko, inny po latach nauki nie jest w stanie sklecić zdania. Zdolności intelektualne też są dziedziczone, chociaż jeszcze mało wiemy na ten temat. Tak czy inaczej uważam, że pewne minimum każdy człowiek jest w stanie opanować. Nie chodzi o to, żeby bezbłędnie rozpoznać 400 gatunków. Jednak tych kilkadziesiąt podstawowych - nie jest to ponad możliwości przeciętnego człowieka. Tym bardziej, że w wielu przypadkach odróżnienie tylko pozornie jest trudne - w rzeczywistości wystarczy poczytać kilka zdań w przewodniku, aby nie popełnić błędu. Klasyczny przykład to dymówka i oknówka, którą przeciętny zjadacz chleba traktuje po prostu jako "jaskółkę", w dodatku do tej grupy klasyfikując jerzyka.
Ewelina - masz 100% racji - ja właśnie tak robię. Co prawda mój kompakt ma zoom 10x, ale to w zupełności wystarcza w większości przypadków. Gdyby nie zdjęcia nie rozpoznałbym większości napotkanych gatunków. Nie mam ornitologów czy ptasiarzy wśród znajomych, a używanie tylko i wyłącznie przewodnika, nawet dobrego, jest bardzo zwodnicze!
Od maja zamieszczam fotki na forum "Bociana" i dzięki uprzejmości użytkowników rozpoznałem, czy upewniłem się co do przynależności gatunkowej wielu gatunków.
Pozdrawiam, |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|