|
Kacze gniazdo za oknem |
| Autor |
Wiadomość |
alicja
Posty: 8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-04-08, 09:55 Kacze gniazdo za oknem
|
|
|
Witam Was serdecznie i proszę o radę.
Mieszkam w Warszawie w bloku na siódmym piętrze. Niedaleko jest kanałek nad którym widuję setki kaczek. Jakież było nasze zdziwienie gdy wczoraj odkryłyśmy z córką, że za naszym oknem, w donicy z iglakami, kaczka krzyżówka uwiła sobie gniazdo.
Złożyła 7 jaj i prawie non stop na nich siedzi. Nie znam się na kaczkach i martwię się, że po wykluciu te maleństwa wyjdą z gniazda i się zabiją (siódme piętro). Co Wy na to?
Pozdrawiam, Ala. |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-04-08, 11:34
|
|
|
Rewelajca, ale sie zdarza. Dwa lata temu n liscie Darz Bor podawano przypadek z Saskiej Kepy z V pietra, ale nie podano jak to sie skonczylo. Wowczas przytoczono przyklad z Niemiec, z VI pietra, gdzie to TV transmitowala na zywo akcje wysiadywania, klucia i - co najciekawsze - ewakuacji przez balkon... Male zeskoczyly zgrabnie na nozki i pomaszerowaly do wody
Ale - gdzie to jest w Warszawie, jak daleko od wody, czy nie ma jakiejs ulicy po drodze... I skoro juz jest 7 jaj, to zbaczy, że najprawdopodobniej kaczka od 8 dni sklada I nikt nie zauwazyl |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Corvus
Corvus corax

Posty: 1060 Skąd: Siedlce
|
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2006-04-08, 13:45
|
|
|
Wow Bardzo ciekawy lęg. Prosimy o fotki
A swoją drogą to myślę, że na 7 jajach może sie nie skończyć Warto przypatrzeć się czy wiecej nie będzie.
A jeśli chodzi o bezpieczeństwo to może by zamontować jakąś siatkę przy barierkach balkonu, ale już pod koniec wysiadywania... żeby młode nie mialy możliwości wyskoczenia. A jak się wyklują to znieść na dół? Co myślicie? |
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
zoomaniak
Posty: 153 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2006-04-08, 18:06
|
|
|
Kacze może nie... ale bocianie gniazdo chciałbym mieć na balkonie
Słyszałem o takich przypadkach ale w większości ludzie reagowali bardzo fajnie i po legu zanosili człapaczki (we wiaderkach) "nad wodę" Myślę, że lot kaczątek z 7 piętra źle by sie dla nich skończył bo zanim doleciały by na ziemie, pewnie nie o jedną barierke by sie odbiły.
Zabezpieczyć balkon siatką, poupychac szmaty w dziury i czekac aż te przemiłe stworzonka przyjdą na świat |
_________________ "Świat bez wariatów byłby nienormalny"
Klub Ciconia |
|
|
|
 |
alicja
Posty: 8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-04-08, 22:21
|
|
|
| Marfu napisał/a: | Rewelajca, ale sie zdarza. Dwa lata temu n liscie Darz Bor podawano przypadek z Saskiej Kepy z V pietra, ale nie podano jak to sie skonczylo. Wowczas przytoczono przyklad z Niemiec, z VI pietra, gdzie to TV transmitowala na zywo akcje wysiadywania, klucia i - co najciekawsze - ewakuacji przez balkon... Male zeskoczyly zgrabnie na nozki i pomaszerowaly do wody
Ale - gdzie to jest w Warszawie, jak daleko od wody, czy nie ma jakiejs ulicy po drodze... I skoro juz jest 7 jaj, to zbaczy, że najprawdopodobniej kaczka od 8 dni sklada I nikt nie zauwazyl |
My też mieszkamy na Saskiej Kępie (ul. Międzynarodowa). Jakieś 40 metrów od bloku znajduje się kanałek gdzie setki kaczek zostało na zimę bo są regularnie dokarmiane przez mieszkańców.
Za oknem mojej córki znajduje się betonowa donica (nie balkon), wypełniona ziemią i rosną w niej małe iglaczki. Właśnie między tymi iglakami kaczka ukryła gniazdo. Dzisiaj po południu gdzieś odleciała a jaja przykryła ziemią.
Jest możliwość otoczenia gniazda jakąś siatką ogrodową. Postaramy się coś wymyśleć.
Co do ewakuacji małych kaczuszek to jeszcze jakoś to sobie mogę wyobrazić ale co z matką? Przecież jak zaniosę same maleństwa nad kanałek to matka ich nie znajdzie i nie wiem czy przeżyją. |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-04-08, 22:36
|
|
|
| Mam wrazenie, ze jak daly sobie rade z V i VI pietra skakac, to i z VII powinny... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Corvus
Corvus corax

Posty: 1060 Skąd: Siedlce
|
|
|
|
 |
amikosik
Posty: 602 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-04-08, 23:03
|
|
|
To zależy na co upadną !!!
Tuż przed godziną "0" można zadzwonić po strażaków, oni mają takie dmuchane poduszki do skakania z 10 piętra...ale chyba prościej będzie znieść maluchy i postawić pod balkonem. Myślę, że czasu na zniesienie będzie wystarczająco dużo bo kaczuchy nie skaczą zaraz po wykluciu. Siedzą kilka dni po wykluciu a potem samica je woła z dołu i dopinguje do skoku. Trzeba czujnie obserwować i to powinno wystarczyć. |
|
|
|
 |
amikosik
Posty: 602 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-04-08, 23:06
|
|
|
Corvus mnie uprzedził |
|
|
|
 |
alicja
Posty: 8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-04-09, 19:35 Zdjęcia
|
|
|
Możecie obejrzeć zdjęcia na stronie: http://www.dentalpractice.pl/, po zalogowaniu,
login: dentalmanager
hasło: kaczki2006
Po jakim czasie od złożenia jaj wylęgają się małe?
Czy wykluwają się wszystkie jednego dnia? |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-04-09, 19:40
|
|
|
| Wszystkie jednego dnia, po jakichs 26 dniach. |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Corvus
Corvus corax

Posty: 1060 Skąd: Siedlce
|
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-04-09, 20:13
|
|
|
| Alez widac - sa po lewej, katalog prywatny kaczki... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-04-09, 22:57
|
|
|
Niesamowita historia, świetne zdjęcia, duży kłopot - bo jak upilnować moment, kiedy kaczka bedzie chciała wyprowadzić młode? Trzeba wziąć urlop i pilnować.
Ale ja trochę z innej beczki - na moim osiedlu domków jedn. jest basen p/pożarowy.
W jednym z narożników powstało naturalne trzcinowisko, niewielkie ale jednak. Co roku gnieździła sie tam para krzyżówek i wyprowadzała młode. Ludzie dokarmiali
i było świetnie. W tym roku martwiłam sie jak to będzie - czy ludzie w związku z pt.grypą nie wygonią kaczek. I wyobraźcie sobie - że w trzcinowisku pojawiła sie budka lęgowa dla kaczek - już jest zasiedlona! HURA! Jednak nie wszyscy dali się zwariowac histerią . I tym optymistycznym akcentem kończę - pozdrawiając szczególnie Alicję ! |
|
|
|
 |
|
|