 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
Adopcja u puszczyków |
| Autor |
Wiadomość |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2009-04-29, 11:43 Adopcja u puszczyków
|
|
|
22 kwietnia z otworu wentylacyjnego w szkole podstawowej w Śladowie (na zachodniej granicy Kampinoskiego PN) po uruchomieniu wentylatora (prawdopodobnie) wypadły trzy młode puszczyki. Jeden zginął na miejscu uderzając w beton, dwa przeżyły. Następnego dnia trafiły do Adama Olszewskiego, ornitologa z KPN-u. Ptaki były za małe aby umiescic je na drzewie lub na dachu, umieszczenie w otworze z którego wypadły mogło grozić kolejnymi wypadkami, zresztą nie było takich mozliwosci. Zastanawialismy się gdzie pisklaki dostarczyć, czy do Zoo czy do Aviangardy, wtedy Waldek Krasowski poradził podrzucić pisklęta do gniazda z młodymi w podobnym wieku. Szczęśliwie się złozyło, że 23 kwietnia zplanowalismy kontrole budek puszczykowych w KPN i otulinie. Dla sierot szukaliśmy lęgu z maksymalnie 2 pisklakami. Cóż na 11 sprawdzonych budek tylko w dwóch były lęgi, w jednej były dopiero 3 jaja, a w drugiej szczęśliwie 2 pisklęta ciut mniejsze od sierot z Śladowa. Ptaki nakarmiliśmy kurzymi wątróbkami, gospodarzy tez, otrzymały obrączki ornitologiczne i powędrowały do budki na sośnie. Co ciekawe samica (chyba bo zła) zaatakowała mnie przy wkładaniu młodych do budki - z nienacka walnęła w łeb... Ale obyło sie bez rozlewu krwi. Prawdopodobnie jest to ten sam ptak co w zeszłym roku obserwował nas podczas obrączkowania (relacja TUTAJ ) W zeszłym roku były w tej budce cztery maluchy, wiec pewnie sobie poradzi. Jednak dla pewności czy adopcja się udała sprawdziłem wczoraj budkę. Pisklęta w dobrym zdrowiu wszystkie, jakby o 1/4 większe, choć nie mierzyłem. Tak więc adopcja udana, dzieki radom Waldka z Aviangardy gdzie mieli przypadek adopcji przez dziką uszatkę młodych umieszczonych w wolierze, samica karmiła swoje w pobliskim gnieździe i przynosiła myszy tym z woliery. Po osiagnięciu lotności otwarto woliere a pensjonariusze schroniska dołączyli do dzikich braci.
i fotka pamiatkowa z kontroli, dwa szare to sieroty, dwa brązowe to miejscowi.
Podziekowania od Adama i ode mnie dla Waldka i Patrycji, kontrolowac budki pomagał Marioptak, obsługiwała GPSa wczoraj Wadera (bo Adama nie było z nami, a w Puszczy mozna zabłądzić )
puszczyki-adopcja.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 195 raz(y) 50,76 KB |
|
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2009-04-29, 12:14
|
|
|
Gratulacje!
Ja wspomnę o podobnej sytuacji w ośrodku rehabilitacji ptaków w Dąbrówce k.Olsztyna. Ośrodek prowadzony jest przez leśniczego, który jednocześnie jest sokolnikiem. Otóż podczas "gorącego okresu" w ośrodku zajęte były wszystkie woliery a do ośrodka trafił młody myszołów, który jeszcze nie potrafił latać. Tak więc założono mu na nogi pęta (nie wiem czy to się tak nazywa) i posadzono w ogródku na stojaku sokolniczym (tu tez nie znam nazwy). Każdego ranka leśniczy wychodził karmić młodego, lecz pewnego dnia zobaczył że młody ma pełne wole. Okazało się, że do ogródka o świcie przylatywały dorosłe dzikie ptaki,które słyszały nawoływanie malca. Tym sposobem młody dostawał pełnowartościowy pokarm zdobyty przez przyszywanych rodziców |
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
Sturnus vulgaris
Posty: 554
|
Wysłany: 2009-04-29, 13:58
|
|
|
| No kolego Olszewski i kolego Tarłoś, macie szczęście koledzy a raczej jesteście fachowcami w tych sprawach, gratuluje adopcji, oczywiście wam, bo nie sądze żeby rodzice byli zadowoleni. W końcu planowali dwójkę, teraz mają pełne skszydła i szpony roboty. |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2009-04-29, 18:24
|
|
|
Dobra dobra, fachowcami to są Waldek i Patrycja z Aviangardy, my tylko sprzątamy... |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|