|
Kacze gniazdo za oknem |
| Autor |
Wiadomość |
kubelec
Posty: 124 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2006-05-06, 22:00
|
|
|
Genialne!!!
Trzymajcie sie kaczaki !!! |
_________________ Paweł T
========= |
|
|
|
 |
alicja
Posty: 8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-05-07, 15:54
|
|
|
Już po akcji. Niestety nie wszystko poszło tak jak trzeba. Dwa kaczątka nie przeżyły
Wczoraj cały dzień maleństwa w ogóle nie wychodziły z pod matki. Myślałam, że jest ich 5.
Dzisiaj rano miała przyjechać straż miejska i je zabrać. Zabrakło pięciu minut.
Za nim zdążyliśmy zareagować kacza mama podeszła na skraj donicy i odleciała.
Za nią podreptało błyskawicznie 11 (!) kacząt i, jedno po drugim skakało w przepaść Były za daleko od okna żeby je dosięgnąć i złapać. Myślałam, że wszystkie zginą. Córka pobiegła na dół zobaczyć czy żyją i w tedy zadzwoniła straż miejska, że właśnie przyjechali.
Trzy maleństwa spadły na dziedziniec przed blokiema osiem na taras u sąsiadów na parterze. Dwa z nich były martwe a reszta żwawo podążała za matką, która próbowała zagarnąć cełe stadko. Przy pomocy sąsiadów i strażników udało się złapać matkę do siatki a maleństwa pozbierać do reklamówki. Następnie kacza rodzina została umieszczona w klatce i zabrana przez strażników w bezpieczne miejsce nad wodą.
Wkleiłam nowe fotki na moją stronę www.
Dziękuję Wam za wsparcie! Myślę, że te dziewięć uratowanych żyjątek to też sukces.
Pozdrawiam,
Alicja |
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2006-05-07, 16:14
|
|
|
| A co to za bezpieczne miejsce? |
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-07, 16:20
|
|
|
| alicja napisał/a: | | Myślę, że te dziewięć uratowanych żyjątek to też sukces. |
To wcale niemało. Rzadko kiedy krzyżówkom udaje się odchować całe stadko młodych. Jeśli rodzinka przebywać będzie na jakimś niewielkim stawiku, to będzie można śledzić ich los. |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-05-07, 18:50
|
|
|
Alicjo czasami nie wszystko przebiega zgodnie z naszymi oczekiwaniami Mimo wszystko, wydaje mi się, że zrobiłaś naprawdę wszystko, żeby kaczkom było jak najlepiej! Jestem dla Ciebie pełna podziwu i uznania Niestety kaczka "pospieszyła się" , ale nie miałaś już na to żadnego wpływu. Osiem kaczątek + matka w bezpiecznym miejscu to jest super sprawa! Serdeczne pozdrowienia Beata |
_________________ PTASIE POGOTOWIE POMOC |
|
|
|
 |
alicja
Posty: 8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-05-09, 11:37
|
|
|
| mender napisał/a: | | A co to za bezpieczne miejsce? |
Odnaleźliśmy stadko (wg. wskazań straży miejskiej) w pobliskim stawiku w Parku Skaryszewskim. Wygląda na to, że mają się dobrze
Tylko bardzo uciekają przed ludźmi. Ciekawe dlaczego
Wkleiłam ich fotki. |
|
|
|
 |
Namor

Posty: 662 Skąd: Europa
|
Wysłany: 2006-05-09, 22:29
|
|
|
| alicja napisał/a: | | Myślę, że te dziewięć uratowanych żyjątek to też sukces | jasne, tym bardziej ucieszą się mysliwi, którzy po 15.08 bedą mogli je w majestacie prawa zastrzelić |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-10, 05:31
|
|
|
| Namor napisał/a: | | tym bardziej ucieszą się mysliwi, którzy po 15.08 bedą mogli je w majestacie prawa zastrzelić |
Oj Namor, musisz psuć nastrój w tym temacie |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
ZaP
Harris user

Posty: 745 Skąd: z nienacka
|
Wysłany: 2006-05-11, 07:03
|
|
|
a u mnie tragedia...
kaczka siedziala na 12 jajkach, wczoraj patrze a ona jajk aprzykryła i jak codzien na chwile na stwa poszła popływać i zjeść coś, ale ku mojemu zdziwieniu znalazłem skorupke od jajka obok gniazda... zaglądam do gniazda a tam z 12 jajek zostało TYLKO 7!! Winą zdecydowanie obarczam tchórza lub kunę - i tu pytanie czy kuna i tchórz jest pod ochroną gatunkową czy można "odłowić" szkodnika.. W sobotę wyklują mi się pierwsze bażanty i jeśli ten zjadacz jajek będzie dalej pożegnam się z lęgami nie tylko kaczki ale i mandarynek i bażantów...
ZaP wściekły |
_________________ --
http://drapole.pl |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-05-11, 07:14
|
|
|
Kuny i tchorze sa łowne, a stosowne rozporządzenie pozwala na nie polować myśliwym:
8) tchórze i kuny (leśne i domowe) - od dnia 1 września do dnia 31 marca, a na terenach obwodów łowieckich, w których występuje głuszec lub cietrzew - przez cały rok; |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Namor

Posty: 662 Skąd: Europa
|
Wysłany: 2006-05-11, 08:54
|
|
|
| zap napisał/a: | Winą zdecydowanie obarczam tchórza lub kunę - i tu pytanie czy kuna i tchórz jest pod ochroną gatunkową czy można "odłowić" szkodnika.. W sobotę wyklują mi się pierwsze bażanty i jeśli ten zjadacz jajek będzie dalej pożegnam się z lęgami nie tylko kaczki ale i mandarynek i bażantów...
ZaP wściekły |
Czy gdyby to była sprawka np. błotniaka łąkowego to byłoby ok? Kuna i tchórz to tez drapieżniki i też mają prawo być na tym swiecie (no a jeść coś muszą).
Właściwie to zareagowałeś jak typowy właściciel gołębnika jeszcze trochę i pułapki zaczniesz ustawiać |
|
|
|
 |
ZaP
Harris user

Posty: 745 Skąd: z nienacka
|
Wysłany: 2006-05-11, 08:58
|
|
|
nie no skąd - ale prze tego niemiłego gościa wyprowadziła mi sie płomykówka ze strychu OK, niech wam będzie ale.. czemu moje biedne kaczuszki... w takim razie jest może jakaś ekologiczna metoda przekazania informacji temu gosciu żeby sobie poszedł do sąsiada po drugiej stronie drogi, który ma 50 kur i jajka lezące na całym podwórku..
ZaP |
_________________ --
http://drapole.pl |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-05-11, 15:26
|
|
|
no tak...hm...jak ja narzekałam w zimie , że krogulec i pustułka polują codziennie na zmianę i wybierają mi "moje ptaki" z karmnika większość na mnie "wsiadła", że taka jest kolej rzeczy, coś pisałi o łańcuchach pokarmowych...o niszach ekologicznych a nawet o ewolucji ... oraz itp.itd zrobiło mi się głupio ; westchnęłam sobie i pomyślałam, że może faktycznie jest coś na rzeczy...
Jednak mimo wszystko serce boli, gdy patrzysz jak coś co lubisz i o co dbasz poprostu znika...i nie masz na to żadnego wpływu..
szkoda; a może jednak jakoś da się je przepłoszyć? ekologicznie oczywiście |
_________________ PTASIE POGOTOWIE POMOC |
|
|
|
 |
Namor

Posty: 662 Skąd: Europa
|
Wysłany: 2006-05-11, 20:53
|
|
|
| Beata napisał/a: | | a może jednak jakoś da się je przepłoszyć? | przepłoszyć się da, ale drapiezniki też jeść coś muszą (a rola ich w srodowisku jest niezmiernie ważna).
Kochaj i sikorki i krogulce |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-05-13, 19:23
|
|
|
w związku z tym, że nie znam wię na kaczkach wkleiłam prośbę Grześka z forum o ptakach :
Autor: Grzesiek ()
Data: 13-05-06 13:30
Witam!
W omoim ogrodzie założyły sobie gniazdo w kaczki krzyżówki. Z balkonu mam dość dobry widok na ich "domek". W gnieździe leży 10 jaj, przez ostatne 2 tygodnie samica praktycznie cały czas siedziała na jajach, a wraz z nią samiec, który odganiał wszystkich przelatujących nad stawem konkurentów. od ok3 dni kaczka zdecydowanie rzadziej wysiaduje jaja, sporadycznie robi to w dzień (w nocy nie wiem) i często odlatuje. Samiec nieco więcej czasu spędza pływając po stawie. Czy to jest u nich normalne? Czy jaja nie zmarzną?? Jak długo należy czekać do wyklucia młodych? Czy po wykluciu karmić je czy raczej pozwolić, aby same sobie radziły? |
_________________ PTASIE POGOTOWIE POMOC |
|
|
|
 |
|
|