 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
Przesunięty przez: Marfu 2007-05-09, 16:10 |
Budki lęgowe |
| Autor |
Wiadomość |
Anton
Posty: 578 Skąd: Pogórze Strzyżowskie
|
Wysłany: 2012-10-26, 18:44
|
|
|
| Pliszek napisał/a: | | Fajnie sie czytało No i wyniki niezłe |
Gdybym budki sensowniej rozmieścił, tzn. rozrzedził, rozwiesił na większym obszarze - pewnie były by lepsze, ale u mnie wygląda to tak, że na każdym moim drzewie wisi sobie budka więc i wiele jest niezajętych, nawet szpaki nie każdą B zajmują. Ponadto niechętnie wyrzucam starą , zużytą budkę, wolę naprawić, wymienić przegniłą ściankę i zawiesić w ostateczności na scianie stodoły, pod okapem, tam gdzie nie wdrapie się kuna.
Podobnie jest w lesie. Na kilku- kilkunastoarowej działce leśnej wisi po kilka budek obok siebie, a zajęta jest zwykle jedna, przez bogatkę. Czasem zagnieździ się któraś z mniejszych sikor lub kowalik. Mam za to koszatek ile dusza zapragnie
Wiem, że nie powinienem czyścić budek dopóki przebywają w nich koszatki, ale póżniej w listopadzie, nie mógłbym już tego zrobić, jest wtedy za zimno dla takiego zdechlaka jak ja. Łazić po górskim lesie z drabinką, kiedy jest jeszcze ciepło w pażdzierniku to co innego. Lepsze chyba to niżby budki, niektóre zapchane liśćmi prawie po wylot, pozostały takie do wiosny. Zresztą koszatki po otwarciu budki wychodza do góry po gałęzich, a potem z powrotem wracają.
Jeszcze w sprawie koszatek w budkach, przeczytałem tu kiedyś na forum, że wyscielaja je trawą i porostami a bardzo często zadowalają się wyściółką pozostałą po zajmujących ją wcześniej ptakach.
Zwróciłem na to uwagę i wydaje mi się że, koszatki używają takiego materiału jaki mają w pobliż budki. Ja swoje wieszam w lasach jodłowych , w których rośnie trochę różnych liściastych i leszczyna, i właśnie liście tej leszczyny najcześciej znajduję w budkach. Także olchy, rzadziej innych. Jeśli jodły stoją w zwarciu i w pobliżu nie rośnie nic innego - koszatki znoszą do budki kawałeczki gałązek jodłowych.
I jeszcze o ilosci wysciółki, myślę że i tu podchodzą do tego praktycznie.
Jeśli budka jest większa niż A i znajduje się w niej sporo wysciółki, głównie mchu, po sikorach, koszatki nic nie wnoszą do budki. W budkach mniejszych znoszą wysciółkę a nawet rozgryzaja ja nieco od środka, zwłaszcza listwy wewnętrzne dość szybko zostają pogryzione i znikają. Sterczą tylko gwoździki, które potem muszę usuwać
Tak się dzieje , gdy w budce przesiaduje 1 lub 2 osobniki, kiedy koszatki rodzą w niej młode i przesiadują w niej całą rodziną, znoszą o wiele wiecej liści , tak że do jesieni zwykle zapychają nimi budkę niemal po otwór. Myślę że robią to dla zachowania większej czystości w budce, Zerwane liście układają na tych już zabrudzonych i zaparzajacych się od wysokiej wilgotności panującej w takiej zatłoczonej często przez 6-8 koszatek budce, a odchody są wtedy wszędzie , w wysciółce i na ściankach.
Koszatki opanowały wszystkie budki które powiesiłem w lesie, także w młodnikach , o ile są zwarte. Dla orzesznic i mysz zostają inne miejsca - zakrzaczone skraje lasu, uprawy leśne które jeszcze nie zwarły sie koronami , mniejsze zadrzewienia itp.
| Pliszek napisał/a: | | ja na ok 40 budek w 15 miałem leg sikor |
A dla szpaków nie wieszasz?
Ja bardzo lubie szpaki. |
|
|
|
 |
Pliszek

Posty: 398
|
Wysłany: 2012-10-27, 12:34
|
|
|
Uff Bardzo obszerny pots ale czytałem z zainteresowaniem Ja tez mam tak jak ty w moim sadzie w którym jest zaledwie 10 drzew to wisi 6 budek wiem ze to za gęsto ale mam taką teorię ze jesli wisi więcej budek to jet większa szansa na zajęcie jesli sikora nie wybierze budki na orzechu to ma jeszcze jabłoń grusze sliwe wiec sama wybierze która budka jej pasuje ale tez miałem w tym roku ze sikory miały zaledwie 7m od siebie gniazda jedna para juz siedziała na jajkach parę dni to 2 para dopiero zaczynała budować gniazdko. w sumie w tym sadzie zajętych było 3 a w 4 jajka były ale pewnie cos uchwyciło dorosłego osobnika bo leg sie nie odbył. A jescze mam duzo budek przed domem tez gęsto je mam ale to dlatego ze chce obserwować z okna je jak np buduja gniazdo lub jak juz karmią młode no i mogłem obserwować z okna otoz 1 leg był w jednej budce a 2 leg w 2 i ciagle obserwowałem nie strasząc sikor a dla szpaków budek mam 1 tzn miałem więcej ale stwierdziłem ze wole sikory wiec przybiłem deskę 3,5mm. A ta budka wisi właśnie przed domem na świerku kiedyś pisałem o niej muszę poszperać w forum gdzie to jest ale szpaków tam ie było tylko sikory Bym zapomniał tez mam jakieś myszy w budkach w lesie mam 1 budkę i jest tam jakaś mysz te myszy maja duże uszy i taki puszysty ogon nie wiem co to za gryzonie ale je zostawie niech tam sb zyja . |
|
|
|
 |
pasjonat
Posty: 27 Skąd: Rzeszów
|
|
|
|
 |
Pliszek

Posty: 398
|
Wysłany: 2012-10-27, 19:59
|
|
|
| pasjonat napisał/a: | | Ostatni pomysł na budkę dla sikor | ja tez tak zrobiłem 1 budke ale na razie nic w niej nie miało legu |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2012-10-29, 16:45
|
|
|
| pasjonat napisał/a: | | Ostatni pomysł na budkę dla sikor |
Fajnie, ale sikorki czuja się bezpieczniej, jeśli otwór wlotowy jest głębszy/dłuższy, zrobiony z grubszej dechy lub kilku zbitych desek razem. A średnica 33mm. Ponadto w przypadku takiej dziupli moze udało by sie tak dopasować deskę, aby drzewo je obrosło, to by było dopiero efekt |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Anton
Posty: 578 Skąd: Pogórze Strzyżowskie
|
Wysłany: 2012-10-29, 17:21
|
|
|
Tylko że jak drewno obrośnie to pewnie z czyszczeniem byłby kłopot .
Kiedyś takie nisze w drzewach i podobne szczeliny zalepiałem glinocementem, zostawiałem otwrór wlotowy, wszystko było pięknie ale potem musiałem wymyślać sposoby, np. zagięty drut, by wyczyścić takie "miejsca lęgowe" ze starego gniazda.
W sumie tego typu ułatwienia lęgowe są warte polecenia, ale bardziej jako ciekawostka, ozdoba ogrodowa. Na większą skalę nie ma jak poczciwa budka z desek. |
|
|
|
 |
Anton
Posty: 578 Skąd: Pogórze Strzyżowskie
|
Wysłany: 2012-10-29, 20:04
|
|
|
Sam siebie poprawiam ale przyszło mi to teraz do głowy - jeśli przybijemy deskę do wypróchniałej niszy w drzewie to za czyszczenie z materiału gniazdowego "wezmą się" do pewnego stopnia bytujące tam grzyby, tak jak się to dzieje w naturalnych dziuplach w drzewach.
Inna sprawa, to tak jak zauważył Basior, takie miejsca sa łatwe do spenetrowania przez kunę czy kota i budki, gdzie możemy zastosować podwojenie scianki przedniej i zasłaniajacy w pewnym stopniu otwór wlotowy daszek - są o wiele bezpieczniejsze dla ptaków. |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2012-10-29, 22:01
|
|
|
| Anton napisał/a: | | tak jak się to dzieje w naturalnych dziuplach w drzewach. | czyli przed wynalezieniem budek lęgowych |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
kOKOn

Posty: 202
|
|
|
|
 |
Anton
Posty: 578 Skąd: Pogórze Strzyżowskie
|
Wysłany: 2012-11-27, 19:49
|
|
|
W kilku budkach D, które powiesiłem kilka lat temu a w pażdzierniku kontrolowałem, znalazłem istny magazyn żołędzi i orzechów leszczyny - czy to dzieło sójek?
Jedna z budek , wisząca na jaworze była do polowy zapełniona nasionami tego drzewa, też sójka?, a może mysz lub wiewiórka?
Swoją drogą wiewiórki , które regularnie widywałem w lesie w latach 9o - tych , obecnie stały się rzadkością. Drzew dziuplastych jak na lekarstwo. Zastanawiam się czy wiewiórki regularnie wykorzystują budki legowe?.
Budki D są dostępne dla kun leśnych, czy do budki B "zmieści " sie wiewiórka? |
|
|
|
 |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2012-11-28, 08:50
|
|
|
| Cytat: | Budki D są dostępne dla kun leśnych, czy do budki B "zmieści " sie wiewiórka?
|
Miałem kiedyś wiewiórki w budce o wymiarach zbliżonych do typu A (może jedynie otwór wlotowo-wejściowy był trochę większy). Przez kilka lat skutecznie wyprowadzały młode. |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
Anton
Posty: 578 Skąd: Pogórze Strzyżowskie
|
Wysłany: 2012-11-28, 20:19
|
|
|
| Jarek P napisał/a: | | Miałem kiedyś wiewiórki w budce o wymiarach zbliżonych do typu A (może jedynie otwór wlotowo-wejściowy był trochę większy). Przez kilka lat skutecznie wyprowadzały młode |
A więc tak jak podejrzewałem, typ B był by chyba odpowiedni. Spróbuję zamiast budek D- dotąd niewykorzystywanych przez ptaki, a zagrożonych penetracją przez kunę, wieszać B - jak nie wiewiórka to może popielica się trafi, dla której też jak wnioskuje z kilku dawniejszych obserwacji -budki A są nieco za ciasne. |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2012-11-28, 21:29
|
|
|
| Anton napisał/a: | W kilku budkach D, które powiesiłem kilka lat temu a w pażdzierniku kontrolowałem, znalazłem istny magazyn żołędzi i orzechów leszczyny - czy to dzieło sójek?
Jedna z budek , wisząca na jaworze była do polowy zapełniona nasionami tego drzewa, też sójka?, a może mysz lub wiewiórka? |
W budkach A i B to spiżarnie najpewniej myszy leśnej, przynajmniej tak jest na Mazowszu , w D to moze i wiewiórka, ale nigdy nie znalazłem magazynu wiewiórki...
Wiewiórki wchodzą do standardowych B ale otwór o średnicy 47 mm trochę sobie powiększają, jeśli wcześniej dzięcioł ich nie wyręczył. |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Anton
Posty: 578 Skąd: Pogórze Strzyżowskie
|
Wysłany: 2012-11-29, 17:57
|
|
|
A czy pokost lniany to dobra rzecz do malowania nim budek? Mam na myśli jego ewentualną szkodliwość dla mieszkańców.
Próbowałem dziś z jedną budką, wsiąka w drewno ale dość słabo.
Kiedyś miałem dostęp do ropy naftowej, takiej prosto z szybu, z pomalowanych nią budek, kilka się jeszcze ostało i trzymają się dobrze, a mają już prawie 20 lat. |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2012-11-30, 00:30
|
|
|
| Anton napisał/a: | | A czy pokost lniany to dobra rzecz do malowania nim budek? Mam na myśli jego ewentualną szkodliwość dla mieszkańców. |
oczywiście, toć raczej naturalny produkt, jak podgrzejesz lepiej wsiąka |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|