|
Liczny pojaw chrabąszczy majowych |
| Autor |
Wiadomość |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-18, 18:53 Liczny pojaw chrabąszczy majowych
|
|
|
Dopiero dzisiaj, jadąc z Łosic w stronę Kornicy i w Popławach obserwowałem duże ilości chrabąszczy. Nad zb. wodnym w Popławach (głównie na wierzbach), siedziało po kilkadziesiąt osobników. Z kolei koło Toporowa w parku (gm. Łosice) chrabąszcze stały się chyba głównym składnikiem pożywienia szpaków, które po prostu zbierały chrząszcze z drogi. Dla nich jeden taki chrabąszcz to spory kawałek mięska - jak to zanieść pisklakom?!
IMG_1844.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 274 raz(y) 45,34 KB |
IMG_1872.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 282 raz(y) 32,81 KB |
IMG_1873.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 290 raz(y) 41,22 KB |
IMG_1876.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 285 raz(y) 41,01 KB |
|
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2006-05-18, 22:35
|
|
|
No proszę! A na południu (Hrubieszów i okolice) chrabąszcze już kończą swe igraszki. Występuja tam masowo, ale jako rozdziobane resztki (Rozdziobane lub wygryzione). Tak juz tydzień temu było - zywych to moze z 10 sztuk, za to trupków tysiace chyba...
Ot i takie to chrabąszczowe życie - cztery lata pod ziemią, a potem raptem ze 2-3 tygodnie i spadówa z tego swiata |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
Judy
Posty: 25 Skąd: NDM
|
Wysłany: 2006-05-18, 23:34
|
|
|
Mój kot z upodobaniem poluje na chrząszcze. Obecnie znosi do domu pół żywe chrabąszcze, a za jakiś czas, wobec ich braku, przerzuci się na guniaki. Średnia to przyjemność wdepnąć bosą nogą na ruszającego się jeszcze chrabąszcza, a dzielny kiciuś chowa mi je nawet do łóżka. |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2006-05-19, 20:59
|
|
|
| A czy kiciuś je zjada? To może zawodoowe zboczenie (jestem parazytologiem), ale musze donieść, że kotek może sie od chrabąszcza lub guniaka zarazić zajebistym pasożytem czyli kolcogłowem olbrzymim. Olbrzymi to on jest względnie (samica do 40 cm - jak na kota sporo...), ale za to nieźle się nazywa : Macracanthorchynchus hirudinaceus |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-19, 21:32
|
|
|
| Paweł Górski napisał/a: | | zarazić zajebistym pasożytem czyli kolcogłowem olbrzymim. |
Możesz cos więcej o nim napisać? To bardzo ciekawe! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2006-05-19, 22:56
|
|
|
No dobra:
Kolcogłowy (Acanthocephala) to osobny typ - pasożyty wszystkie co do jednego. Nie mają pokarmowego (całą powierzchnią ciała chłoną papu), oddechowego i krwionośnego. Rozdzielnopłciowe. Zawsze jest żywiciel pośredni. Najwięcej gatunków żyje w rybkach i ptaszkach (! Co wy na to ornitolodzy?). Kolcogłów olbrzymi mieszka w jelicie cienkim świnki, rzadziej u psa, kota, człowieka. Zywiciele pośredni to ponad 100(!) gatunków żukowatych - chrabąszcze, plugi, żuki gnojowe, kruszczyce itp. Żeby się zarazic trzeba zjeść któregoś z wymienionych lub jego pędraka. (U ludzi też był znajdowany - co zjadł taki człek? ). W sumie to bywa niebezpieczny - czasem dziurawi jelita, a wtedy to zapalenie otrzewnej, antybiotyk, czasem operacja... |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-19, 23:09
|
|
|
| Paweł Górski napisał/a: | | czasem dziurawi jelita, a wtedy to zapalenie otrzewnej, antybiotyk, czasem operacja... |
Fe.. |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2006-05-19, 23:30
|
|
|
Paweł, fajnie opowiadasz. Uśmiałem się po pachy |
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
Marcin
Posty: 341 Skąd: Sadowne
|
Wysłany: 2006-06-29, 12:55
|
|
|
Skoro mówimy o licznych pojawach! Na trasie Siedlce - Węgrów na odcinku około 300 metrów ten sympatyczny motylek (a raczej jego gąsiennice) skutecznie pozbawił liści wszystkie topole. Co ciekawe przejchawszy prawie 70 km spotkałem te motyle tylko na tym jednym odcinku, pomimo że topole rosną na całej trasie (chociaż ostatnio ich trochę ubyło)
IMG_0676.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 281 raz(y) 275,01 KB |
IMG_0680.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 291 raz(y) 250,52 KB |
IMG_0679.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 279 raz(y) 215,95 KB |
|
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-06-29, 13:03
|
|
|
Szczotecznica wierzbówka - w ubiegłym roku objadły chyba kilkanaście drzew (topól) doszczętnie za Mokobodami. Potem okazało się, że liście "odbiły" ponownie! Czy to te okolice?!
A nie sfotografowałeś gąsiennic?! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Jurek7
Posty: 324
|
Wysłany: 2006-06-29, 13:26
|
|
|
| Kiedys pod Brodnica widzialem taka aleje opadnieta przez gasienice. I z jednego drzewa wylecialo 6-8 kukulek (!). Nigdy wczesniej ani pozniej nie widzialem stadka kukulek. |
|
|
|
 |
Marcin
Posty: 341 Skąd: Sadowne
|
Wysłany: 2006-06-29, 22:32
|
|
|
Tylko ta jedna żywa ostała sie na jednym z drzew! Reszta była już po wylinkach!
IMG_0678.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 268 raz(y) 282,32 KB |
|
|
|
|
 |
Namor

Posty: 662 Skąd: Europa
|
Wysłany: 2006-06-29, 23:22
|
|
|
| Judy napisał/a: | | Mój kot z upodobaniem poluje na chrząszcze. | też miałem kiedyś takiego kcura, który dgy tylko wieczorem słyszał jak chrabąszcz gramoli sie na jakąś roslinkę, aby wystartowć, to atakował go w locie i ... konsumował. Pewnie mu się myszki (i ptaszki) przejadły. W gruncie rzeczy to miał przedziwne upodobania, bo polował również na ćmy i też je zjadał. |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-06-30, 06:51
|
|
|
| Namor napisał/a: | | polował również na ćmy i też je zjadał. |
W końcu to sporo czystego mięska |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Marcin
Posty: 341 Skąd: Sadowne
|
Wysłany: 2006-06-30, 15:00
|
|
|
| Mirek napisał/a: | | Czy to te okolice?! |
Z dużym prawdopodobieństwem to to samo miejsce! |
|
|
|
 |
|
|