|
Znalazłem małego wróbelka |
| Autor |
Wiadomość |
seur
Posty: 4
|
Wysłany: 2006-06-29, 16:42 Znalazłem małego wróbelka
|
|
|
Witam.
Jakieś 15minut temu znalazłem małego wróbelka (jeszcze młodego ale już opierzonego ) raczej nie latający bo spokojnie sobie dreptał po zeiemi a jak pies do niego podszedł to nie uciekał tylko patrzył i czekał na konsumpcję, jakoś sumienie mi nie pozwoliło i wziąłem go jest spokojny chodzi ale nie próbuje nawet latać. Otwiera dziubeg jak by czekał na karmienie.
Co mam z nim zrobić
 |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2006-06-29, 16:48
|
|
|
Witaj! | seur napisał/a: |
Co mam z nim zrobić |
Jeśli już złamałeś zasadę mówiącą o zakazie zabierania podlotów z ich środowiska do domu radzę bardzo szybko zapoznać sie ż tym poradnikiem:
Znalazłem ptaka co robić
na tej stronie STOPu znajsdziesz tez przepis na mieszanke pokarmową, śpiesz się jesli chcesz go uratować |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-06-29, 17:17
|
|
|
| seur napisał/a: | | Jakieś 15minut temu znalazłem małego wróbelka |
A ja bym go nakarmił i spróbował zanieść w to samo miejsce, gdzie został znaleziony i poobserwował. To typowy podlot. Jeśli okaże się, że na jego odgłos pojawią się rodzice i będa go karmić to ok. Jeśli nie, to wtedy nim się zaopiekuj. Ale generalnie takich młodych nie powinno się zabierać. Po prostu wystarczyło go gdzieś wsadzic wyżej, tam, gdzie nie łażą koty i psy! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
seur
Posty: 4
|
Wysłany: 2006-06-29, 17:34
|
|
|
Mieliście rację zanosić go nie musiałem bo znalazłem go pod oknem, ale przed chwilą usłyszałem ćwierkanie wróbli pod oknem były to dwa stare wróble nie czekając wziąłem małego na palec wystawiłem przed okno (mieszkam na parterze) i mały sfrunął trochę nieudolnie ale zaraz podleciał do niego stary wróbel coś podziobał weszły pod krzaczek i starszy odleciał ale chyba to była mama
na razie po obserwuje bo sie znalazły ale pod moim oknem mały nie ma zbyt bezpiecznie bo w bloku mamy pełno dzikich kotów które często się z tej strony wylegują.
 |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-06-29, 18:21
|
|
|
| Trudno, stalo sie; tym co zrobiles, to wiecej szkody niz pozytku to moglo przynieść, wiec uwazaj nastepnym razem. Jesli juz chcesz pomoc, to obserwuj, czy aby przypadkiem koty nie chwytaja tych ptakow, mozesz sprobowac ewentualnie odstraszac koty, a jesli jakis kot juz upluje wrobelka, to mozesz kota odstraszyc tak, by ten zostawil ptaszka, a wtedy to najlepiej zanies go do zoo, bo samemu ciezko odchowac wrobla, a poza tym przetrzymywanie dzikich zwierzat, a takimi sa niewatpliwie wroble, jest nielegalne, mozna za to beknac jesli sie nie ma specjalnych zezwolen (maja je ogrody zoologiczne). |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-06-29, 18:38
|
|
|
I to jest własnie najgorsze, że w dobrej wierze mogłeś narobić kłopotu ( wystarczyło tylko przegonić kociska i posadzić podlota w bezpieczniejszym miejscu) .
Na szczęście szybko zareagowałeś - poszukałeś informacji ; znalazłeś fachową poradę
odniosłeś podlota rodzicom i wszysko skończyło się happy endem. HURA |
_________________ PTASIE POGOTOWIE POMOC |
|
|
|
 |
seur
Posty: 4
|
Wysłany: 2006-06-29, 19:10
|
|
|
He bezpieczniejsze miejsce to by musiał być chodnik albo ulica bo w okolicy tego pasa zieleni o szerokości około 5-7m jest tylko to.
Co do ptaszka to szwenda się pod oknami ale jeżeli do około 22 nie zacznie latać to będzie robił za whiskas dla okolicznych dzikusów bo o koło 22 kociątka zaczynają miałki jedyne co mogę zrobić to nie wypuszczać swojej kotki. No ale jest jakiś + przynajmniej sobie ptaszek coś zjadł. |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-06-29, 19:19
|
|
|
| a w takim razie, nie możesz postawić na parapecie otwartej klatki dla ptaków, tak , żeby rodzice mogli karmić a podlot był bezpieczny? Ja tak parę lat temu przez kilka dni gościłam podlota kawki - siedziała bezpiecznie, rodzice czuwali a potem odlecieli w siną dal... |
_________________ PTASIE POGOTOWIE POMOC |
|
|
|
 |
seur
Posty: 4
|
Wysłany: 2006-06-29, 19:53
|
|
|
Last news
Ptaszek zniknął, może ktoś inny go znalazł, a może coś, albo pokicał na pobliskie pastwiska widzę tylko że rodzice go szukają bo dwa wróble cały czas przeglądają krzaki gdzie był ostatnio. |
|
|
|
 |
ZaP
Harris user

Posty: 745 Skąd: z nienacka
|
Wysłany: 2006-06-29, 20:36
|
|
|
albo mają tam gniazdo karmią resztę potomstwa ...
ZaP |
_________________ --
http://drapole.pl |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-06-29, 22:13
|
|
|
| Batman napisał/a: | | najlepiej zanies go do zoo, bo samemu ciezko odchowac wrobla |
Ja bym na zoo nie liczyła w przypadku wróbla i innych pospoliciaków. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-06-30, 14:57
|
|
|
| Wadera napisał/a: | | Ja bym na zoo nie liczyła w przypadku wróbla i innych pospoliciaków. |
A to dlaczego? |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Corvus
Corvus corax

Posty: 1060 Skąd: Siedlce
|
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-06-30, 16:45
|
|
|
| Corvus napisał/a: | nie wiesz Batman jak jest..............????
a to dlatego że nikt się takimi pospoliciakami nie będzie chciał zajmować.
ani czarnuchami też.
"pełno tego, skórka nie warta wyprawki"-tak by pewnie powiadzieli i wcale im się nie dziwię. |
Oj, Corvus - rozczaruje Cie - Ogrody Zoologiczne od tego sa zeby m.in. udzielac ptakom poszkodowanym pomocy. I tak sie dzieje przynajmniej w Poznaniu i Warszawie. W Wawie wiadomo - dr. Andrzej Kruszewicz i Ptasi Azyl. W Poznaniu poki co prace nad budowa Centrum w przygotowaniu. a od lat ptaki trafiaja z interwencji i to jakie by nie byly. Teraz sa pisklaki bogatek, jerzykow, wrony siwej, poza tym kawki, golebie. Dzis wypuscilismy krzyzowke. Na uwolnienie lapek ze smoly czeka jeszcze bocius. Tak wiec nie pisz czekos takiego, moze u Was w Siedlcach tak zoo funkcjonuje . Wlasnie, a w Siedlcach jest w ogole zoo? |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-07-01, 09:22
|
|
|
| W Siedlcach nie mamy ZOO-za male miasteczko. A jesli chodzi o piskalaki dostarczane do zoo to wyobrażmy sobie sytuacje ze jednego dnia może tam trafić kilka do kilkunastu takich ptaków. Ja nie wiem jak oni moga sobie dać z tym radę. W ubiegłym roku mieliśmy w Bocianie sytuacje ze jednego dnia przyniesino nam 2 jerzyki i 1 podlot szpaka. Przez wiekszość dnia musiałam sie nimi zajmować. |
|
|
|
 |
|
|