Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Luźne rozważania na temat ochrony przyrody
Autor Wiadomość
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-02-17, 18:38   

Grigorij0 napisał/a:
Tak dalece przekształciliśmy środowisko że rozród niektórych gatunków musimy niestety kontrolować.


No tak: człowiek,władca świata i wszelkiego stworzenia musi wszystko kontrolować,redukować,oraz utrzymywać tzw. " równowagę w przyrodzie " - czyli człowiek ma być mądrzejszy od samej przyrody.

Obecnie wygląda to tak: człowiekowi wolno wszystko,może przekształcać środowisko,ciąć drzewa,zasiedlać nowe tereny,wybijać zwierzęta - zwierzęta natomiast mają coraz mniejsze prawa i możliwości w ich,tzw. " środowisku naturalnym " - mało tego,ludzie karzą zwierzęta za to co sami robią bez żadnej reprymendy
tylko że człowiek to człowiek a jak inne gatunki się ośmielą na coś podobnego to kula w łeb.
Zwierzę na polu jest " be ",w lesie jest " be ",nad stawem " be " i w mieście " be " - dla pewnych grup ludzi najlepiej by było gdyby zwierząt nie było w ogóle,oprócz tych które z własnej woli chcieliby przetrzymywać dla własnej przyjemności lub dla korzyści z nich płynących.

Grigorij0 napisał/a:
Nasze "naturalne środowisko" jest do pewnego stopnia "sztuczne".
...
sam staram się chronić przyrodę, ale nie chciałbym żeby działo się to kosztem ludzi.


Ja osobiście uważam że to człowiek powinien się ograniczać,ograniczać własne ekspansyjne zapędy i swój negatywny wpływ na środowisko w którym żyje gdyż to człowiek ma najbardziej zgubny wpływ na owo środowisko i to on je przekształca.

Grigorij0 napisał/a:
Rady na temat owijania drzew, zabezpieczeń brzmią bardzo ładnie, ale dla "prostego chłopa" dużo skuteczniejsze i bardziej przemawiające do wyobraźni jest ukatrupienie skubańca. Myśli prosto, ja tu posadziłem, dbałem, chuchałem tyle lat a tu bydle przylezie i zeżre.[Chronić trzeba również ludzi, jeśli o tym się zapomina to okazuje się że ludzie sami próbują to robić i to zwykle drastycznymi metodami.


Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale odebrałem to trochę tak,jakby prawo i prawda zawsze musiały być po stronie tego " biednego " chłopa niezależnie od tego czy starał się on uniknąć szkód czy nie - brzmi to trochę jak pochwała atawistycznych odruchów i zapędów oraz działań na chłopski rozum: " chłop żywemu nie przepuści " - czy o wiele więcej nie można by osiągnąć poprzez edukację?,wszak ludziom można wytłumaczyć że są takie metody ochrony i zapobiegania szkodom które ochronią ich uprawy i nie zaszkodzą zwierzętom,a konkretnie dzięki którym presja ludzi na zwierzęta zmaleje.

Idąc tropem myślenia przeciętnego rolnika / hodowcy można wytłumaczyć wszystko,np.ostatnio pewien pan tłumaczył mi jakim to błędem i zagrożeniem dla wilczej populacji jest sztywna ochrona tegoż drapieżnika,gdyż biedni hodowcy nie mogą być chronieni przez myśliwych i biorą sprawy w swoje ręce a gdyby wilk był gatunkiem łownym to i hodowca byłby zadowolony i myśliwy a wilk byłby należycie chroniony ... :shock:


Kuba 1991 napisał/a:
Pasowałoby również przetrzebić populacje lisa na tych terenach, gdyż zagrażają one kulikowi wielkiemu, czajkom i nie tylko :/


No tak,lis,wstrętny morderca wszystkiego co żyje ...
zaraz pewnie się zacznie gadka o wściekliźnie ale np.w UK wścieklizny nie ma w ogóle a populacja lisów także wzrosła w podobnym okresie co i u nas i żadne " trzebienie " nie przynosi efektów gdyż według badań wiąże się to ze zmianami w strukturze populacji i w zachowaniach społecznych lisów - może warto by było głębiej zbadać ten aspekt,zamiast w coraz bardziej radykalny sposób wypowiadać wojnę lisowi,który już niedługo nie będzie miał żadnych praw.
 
     
Grigorij0 


Posty: 38
Skąd: Pułtusk/Warszawa
Wysłany: 2010-02-17, 20:05   

lis23 napisał/a:
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale odebrałem to trochę tak,jakby prawo i prawda zawsze musiały być po stronie tego " biednego " chłopa niezależnie od tego czy starał się on uniknąć szkód czy nie

...
lis23 napisał/a:
czy o wiele więcej nie można by osiągnąć poprzez edukację?,wszak ludziom można wytłumaczyć że są takie metody ochrony i zapobiegania szkodom które ochronią ich uprawy i nie zaszkodzą zwierzętom,a konkretnie dzięki którym presja ludzi na zwierzęta zmaleje.

Właściwie zgadzamy się ze sobą niemal zupełnie w tym względzie :green:

Wierz mi że wielu ludzi inaczej patrzyłoby i samo pomagało w ochronie przyrody, gdyby więcej działań było skierowanych bardziej na edukacje a nie walkę z nimi. Ludziom brak świadomości, znowu na samo słowo "ekologia" reagują alergicznie. Powinni wiedzieć że ochrona środowiska im się po prostu opłaca - nie tylko finansowo.
Niestety jednak finanse często decydują, jeśli brakuje środków na utrzymanie rodziny to na pewno nikt nie poświęci czasu na owijanie drzewek - pójdzie po najmniejszej linii oporu.

lis23 napisał/a:
Ja osobiście uważam że to człowiek powinien się ograniczać,ograniczać własne ekspansyjne zapędy i swój negatywny wpływ na środowisko w którym żyje gdyż to człowiek ma najbardziej zgubny wpływ na owo środowisko i to on je przekształca.

Ludzi przybywa więc siłą rzeczy wpływ człowieka na środowiska musi się powiększać.
Choć zawsze można wprowadzić drastyczniejsze metody "ekologiczne", np. pójść za radami pewnego jegomościa z wysp brytyjskich i promować eutanazję i aborcję w ramach ochrony środowiska :shock: , takim debilom radziłbym przede wszystkim zacząć od siebie :lol: :???:

Dyskusja zeszła dosyć mocno na pole filozofii. :smile: Z jednej strony ochrona przyrody, z drugiej poziom życia ludzi. Czy ma ono polegać na koszeniu łąk kosą za pieniądze unii, tkwieniu w tym samym stanie bez możliwości rozwoju? Co powiedzą ludzie którym z dnia na dzień zafundowano w gospodarstwie np. Park Krajobrazowy i nie mogą nawet nowej stodoły postawić. Coś tu jest nie tak. Trzeba patrzeć na wszystko z obu stron, a nie tylko jednej bo to do niczego nie doprowadzi. Jak już pisałem - musi zostać wypracowane rozwiązanie nie powodujące krzywdzenia ludzi i zwierząt.
Przyroda też dynamicznie się zmienia. Ptaki zaczynają zasiedlać miasta, zmieniają przyzwyczajenia. Tak samo jak setki lat temu zauważyły że na regularnie koszonych łąkach można znaleźć swoją niszę. Teraz ta nisza zanika - chyba można to nazwać naturalnym procesem?
Ostatnio zmieniony przez Grigorij0 2010-02-17, 20:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
TB 


Posty: 951
Skąd: Kętrzyn
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-02-17, 20:13   

Grigorij0 napisał/a:
Choć zawsze można wprowadzić drastyczniejsze metody "ekologiczne", np. pójść za radami pewnego jegomościa z wysp brytyjskich i promować eutanazję i aborcję w ramach ochrony środowiska:shock:, takim debilom radziłbym przede wszystkim zacząć od siebie :lol: :???:


Wbrew pozorom była by to jedna z lepszych form ochrony środowiska :idea:
 
 
     
Grigorij0 


Posty: 38
Skąd: Pułtusk/Warszawa
Wysłany: 2010-02-17, 20:18   

Wprowadź to w życie - zaświeć nam przykładem! :twisted:

(nie mogłem się powstrzymać)
 
     
TB 


Posty: 951
Skąd: Kętrzyn
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-02-17, 20:22   

napisałem tylko, ze było by to najlepszym sposobem na ochrone przyrody. Mogę napisać skutki (korzyść dla przyrody), a jak wdrożyć to w zycie ?! - sam się nad tym zastanawiam... :roll:
 
 
     
Grigorij0 


Posty: 38
Skąd: Pułtusk/Warszawa
Wysłany: 2010-02-17, 20:32   

TB napisał/a:
a jak wdrożyć to w zycie ?!

palnąć sobie w łeb

po prostu szkoda słów...
 
     
TB 


Posty: 951
Skąd: Kętrzyn
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-02-17, 20:49   

nie wiem jak to odebrałeś, ale ja tylko mówie w załozeniach teoretycznych i nierealnych.
Mówie tylko o SAMEJ ochronie srodowiska. Nie biorę pod uwagę aspektów prawnych,moralnych, religijnych etc. :!:

Mniej ludzi to mniej zużytego tlenu (przez oddychanie i jazde samochodem).
Mniej wyciętych drzew pod opał, meble, papier.
Mniej eksploatowane źródła nieodnawialne (gaz, węgiel, ropa, kamienie szlachetne).

wystarczy?


pozdrawiam

Ps. troche odbiega to od tematu bobrów :lol: więc jak Kolega chce porozmawiać, porozwijać temat to zapraszam na PW.
Ostatnio zmieniony przez TB 2010-02-17, 20:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-02-17, 20:54   

Grigorij0 napisał/a:
Właściwie zgadzamy się ze sobą niemal zupełnie w tym względzie :green:

Wierz mi że wielu ludzi inaczej patrzyłoby i samo pomagało w ochronie przyrody, gdyby więcej działań było skierowanych bardziej na edukacje a nie walkę z nimi.


Tu się zgadzamy,edukacja / nie tylko ekologiczna ale ogólnie przyrodnicza / to podstawa i przyszłość.

Grigorij0 napisał/a:
Ludziom brak świadomości, znowu na samo słowo "ekologia" reagują alergicznie. Powinni wiedzieć że ochrona środowiska im się po prostu opłaca - nie tylko finansowo.


Nie tylko oto chodzi - ponieważ człowiek jest także częścią przyrody to powinien wiedzieć że im lepiej ma się przyroda,nasze naturalne środowisko to tym lepiej dla nas bo przyroda sobie bez nas poradzi ale my bez niej już nie - tak więc wszystkim powinno zależeć na tym,żeby przyroda wokół nas i środowisko w którym żyjemy były jak najlepiej zachowane i chronione.

Grigorij0 napisał/a:
Ludzi przybywa więc siłą rzeczy wpływ człowieka na środowiska musi się powiększać.


No właśnie ....
ludzie,także część przyrodników twierdzi że trzeba zabijać zwierzęta bo jest ich za dużo,itp. - a człowiek?
bo na zwierzęta mimo wszystko działa wiele czynników które ograniczają ich populację: dostępność pożywienia,pojemność środowiska,selekcja naturalna,choroby,itp. - przyroda sobie poradzi bez nas i bez naszej ingerencji w nią
człowiek natomiast sam produkuje sobie żywność,leczy się z wielu chorób,nie podlega selekcji naturalnej,czyli korzysta ze wszystkich dobrodziejstw współczesnej techniki,medycyny,itp. a jednocześnie domaga się żeby określonych praw przestrzegały tylko zwierzęta - czy to jest uczciwe podejście?.

Grigorij0 napisał/a:
Jak już pisałem - musi zostać wypracowane rozwiązanie nie powodujące krzywdzenia ludzi i zwierząt.


Pełna zgoda.

Grigorij0 napisał/a:
Przyroda też dynamicznie się zmienia. Ptaki zaczynają zasiedlać miasta, zmieniają przyzwyczajenia.


Dokładnie
przyroda jest w ciągłym ruchu i nie znosi próżni - wielu ludzi chciałoby żeby w Polsce było tak jak 40 - 60 lat temu,za część zmian i za kłopoty licznych gatunków obwinia drapieżniki i namawia do ich tępienia ale nie dostrzega tego że to tak naprawdę przede wszystkim nasza wina - to my w takim stopniu przekształciliśmy nasze środowisko że niektóre gatunki po prostu sobie nie radzą a innym to pomogło - jeszcze większe kłopoty dla wielu gatunków wynikają z dewastacji ich siedlisk naturalnych
ale czy to oznacza że teraz w ramach rewanżu możemy tępić wszystko to co zagraża tym gatunkom które nie potrafią się dostosować do zmian? - innymi słowy,mamy karać te gatunki,które sobie poradziły?.
Przyroda jest zmienna i to i tak na końcu ona zadecyduje o tym jak ma być - wszak nawet wymieranie gatunków jest zjawiskiem naturalnym.
 
     
TB 


Posty: 951
Skąd: Kętrzyn
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-02-17, 21:06   

lis23 napisał/a:
wymieranie gatunków jest zjawiskiem naturalnym.


ale przyśpieszonym przez ludzi :neutral:
 
 
     
Grigorij0 


Posty: 38
Skąd: Pułtusk/Warszawa
Wysłany: 2010-02-17, 21:34   

lis23 napisał/a:
ale czy to oznacza że teraz w ramach rewanżu możemy tępić wszystko to co zagraża tym gatunkom które nie potrafią się dostosować do zmian? - innymi słowy,mamy karać te gatunki,które sobie poradziły?.
Przyroda jest zmienna i to i tak na końcu ona zadecyduje o tym jak ma być - wszak nawet wymieranie gatunków jest zjawiskiem naturalnym.


Również się z Tobą zgadzam (a jednak można się dogadać :lol: :wink: ).
Można tu szukać winy, można też mówić o naturalnej kolei rzeczy, ale od tego człowiek ma wielki mózg żeby jakoś ten świat urządzić. Trzeba pamiętać że my też jesteśmy częścią środowiska.
Wydaje mi się że obecnie tak rozhuśtaliśmy naturalny rytm przyrody że jednak musimy ingerować, choćby kosząc te zarastające łąki, wieszając budki lęgowe itp. Dlatego też sądzę że musimy monitorować liczebność gatunków i jakoś moderować ich rozwój. Posiadanie danych do analizy to już połowa sukcesu. Znalezienie rozwiązania to zadanie dla tęgich głów które powinny brać pod uwagę wszystkie czynniki.
 
     
Przemek A. 


Posty: 107
Skąd: N:52°10 E:21°58
Wysłany: 2010-02-18, 00:08   

Co do ochrony drzew owocowych blachą albo folią to nie ma racji bytu.
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego pnie drzew owocowych maluję się farbą?
Do farby dodaje się środki grzybobójcze itp ale kolor emulsji nie jest przypadkowy i nie jest to spowodowane tym że biała jest najtańsza. Otóż biały kolor dobija światło i w ten sposób pnie drzew wolniej się nagrzewają no i okres wegetacyjny zaczyna się później. A blacha albo folia będzie ogrzewała pień, drzewa zakwitną wcześniej i nie będą przemarzały raz na kilka lat tylko co roku.
_________________
lokalny patriota

https://picasaweb.google.com/przemyslaw.abramowski
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-02-18, 00:31   

Grigorij0 napisał/a:
Wydaje mi się że obecnie tak rozhuśtaliśmy naturalny rytm przyrody że jednak musimy ingerować, choćby kosząc te zarastające łąki, wieszając budki lęgowe itp. Dlatego też sądzę że musimy monitorować liczebność gatunków i jakoś moderować ich rozwój.


W kwestii budek lęgowych i podobnych działań,pełna zgoda / dodałbym jeszcze przywracanie siedlisk naturalnych / - ale jestem przeciwnikiem wszelkiej redukcji,tępienia i temu podobnych zabiegów - ponoć tępienie drapieżników ma w sztuczny sposób utrzymywać sztuczną " równowagę w przyrodzie " a ja myślę że przyrody i tak się nie oszuka.

Ogólnie uważam że przyrodnik czy też miłośnik przyrody powinien przede wszystkim ową przyrodę poznawać,obserwować,starać się ją zrozumieć, jak najwięcej się uczyć,powinien też podchodzić do niej z pokorą i z szacunkiem - nie powinien natomiast namawiać i zachęcać do zabijania zwierząt i do używania agresywnych,inwazyjnych rozwiązań.
Dodam że jest to moja prywatna opinia i wizja przyrodnika.

P.S: chyba część postów powinno się przenieść do jakiegoś innego tematu ;)
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2010-02-18, 10:27   

Przemek A. napisał/a:
Co do ochrony drzew owocowych blachą albo folią to nie ma racji bytu.


Wystarczy gruba, druciana siatka.
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
Weles 


Posty: 647
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2010-02-18, 10:31   

Grigorij0 napisał/a:
Ludzi przybywa więc siłą rzeczy wpływ człowieka na środowiska musi się powiększać. Choć zawsze można wprowadzić drastyczniejsze metody "ekologiczne", np. pójść za radami pewnego jegomościa z wysp brytyjskich i promować eutanazję i aborcję w ramach ochrony środowiska :shock: , takim debilom radziłbym przede wszystkim zacząć od siebie


Zaraz zaraz, koncepcja, pomimo że dość drastyczna w ogólnym zarysie jest słuszna i świat prędzej czy później stanie przed takimi dylematami. Jak widać ludzie rozmnażają się bez opamiętania, a wiadomym jest, że każde "siedlisko" ma swą wytrzymałość. Zasoby naturalne się kurczą, dogodne miejsca do bytowania również, więc jaką przyszłość ludzkości widzisz - kolonizacja księżyca? Człowiek jest największym zagrożeniem dla przyrody, więc rachunek jest prosty, im mniej ludzi tym dla przyrody lepiej.
Z dzisiejszego punktu widzenia najlepsza jest antykoncepcja, niestety jednak w świecie niezadowalająco rozpowszechniona. Co do koncepcji tego pana wybierając między głodem i wojnami, a aborcją i eutanazją (na życzenie) wybieram to drugie rozwiązanie.
Wątek odbiegł od bobrów, może MODERATOR utworzy nowy temat i przerzuci do niego część wpisów?
 
     
Grigorij0 


Posty: 38
Skąd: Pułtusk/Warszawa
Wysłany: 2010-02-18, 16:29   

Nie mogę się z Tobą zgodzić Weles. Skoro mamy chronić zwierzęta ponad wszystko to człowiek jako najdoskonalsze zwierze musi być chroniony najbardziej. Z pewnością w przyszłości przeludnienie stanie się problemem chociaż z drugiej strony ten problem wieszczony był już dziesiątki lat temu (jeśli nie setki) i póki co sobie nieźle radzimy. Podobnie jak zasoby ropy które miały się już wyczerpać w latach '70, ale ludzie uczą się nowych metod wydobycia i znajdują nowe pokłady kopalin. Jako humanista nie mogę się jednak zgodzić z żadną formą mordowania ludzi bo tym są niewątpliwie aborcja i eutanazja.

Co do malowania pni drzew owocowych to maluje się je po to żeby słońce nadmiernie nie rozgrzewało pni w zimę, nagrzane pękają i powstają tzw. rany zgorzelinowe.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo