 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
czy należy? |
| Autor |
Wiadomość |
calamita
Posty: 295 Skąd: Ziemia Łukowska
|
Wysłany: 2011-02-08, 09:04 czy należy?
|
|
|
zaczynając ten nowy temat od razu chcę zapewnić "zainteresowanych", że żadnego donosu nie będę pisał- chcę tylko zwrócić uwagę na zaistniały fakt!
Otóż- jak się ma, według kolegów z sekcji Entomo, ochrona przyrody do tego co robicie, a więc zbierania okazów, larw, potencjalnych złóż jajeczek,itp. najróżniejszych owadów. A zbieracie nawet na obszarach parków narodowych. Jak przeglądam opisy wypraw, to troszkę mnie to przeraża. Zbieracie koledzy wszystko jak popadnie, często nie mając wiedzy co zebraliście i dopiero po miesiącach zadajecie pytania co to za gatunek. A jeżeli przez niewiedze zbieracie rzadkie, endemiczne i o zgrozo ginące gatunki!!! Przecież możecie przyłożyć rękę do ich zagłady. I po co- żeby pochwalić się zbiorem???
Trochę brak w tym postępowaniu ochroniarskiej postawy!!! |
_________________ kto to był? -człowiek! ...może został? -poszedł! |
|
|
|
 |
Weles

Posty: 647 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: 2011-02-08, 10:28 Re: czy należy?
|
|
|
| Na studiach leśnych na entomologii zbiera się owady (za te chronione jest więcej punktów), a na fitopatologii leśnej - grzyby chronione również były bardzo pożądane. Prawo swoją drogą, życie swoją - niestety... |
|
|
|
 |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2011-02-08, 10:40
|
|
|
| Weles napisał/a: | | Na studiach leśnych na entomologii zbiera się owady (za te chronione jest więcej punktów), a na fitopatologii leśnej - grzyby chronione również były bardzo pożądane. Prawo swoją drogą, życie swoją - niestety... |
Jako absolwent Wydziału Leśnego SGGW, który zebrał zarówno owady jak i grzyby, nie przypominam sobie, żeby były jakiekolwiek bonusy za zebranie okazów gatunków chronionych. |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
calamita
Posty: 295 Skąd: Ziemia Łukowska
|
Wysłany: 2011-02-08, 13:10
|
|
|
odpowiadając GrzegorzowiBP- wszystko można wytłumaczyć sumieniem i chęcią pogłębiania wiedzy, ale nasuwa się pytanie czy myśliwy, który zastrzelił ostatniego tura w Polsce też miał na celu "zbadanie " jak zachowuje się duży ssak kopytny śmiertelnie trafiony strzałą lub oszczepem? Tylko po co komu taka wiedza skoro kolejnych turów już nie ma.
Co do pozwoleń uzyskiwanych przez zbieraczy nie stwierdzałem, że zbieracze ich nie mają, ale idąc tym"tropem" można by stwierdzić: skoro dają to biorę i łapię.
I tak można przerzucać się argumentami przez kolejne 100 lat. Pisząc post chciałem tylko zasygnalizować sam fakt łapania wszystkiego co wpadnie pod rękę- w tym konkretnym przypadku w parku narodowym we Włoszech. W końcu ktoś po coś utworzył taki park!
I ostatnia dygresja: zdaję sobie sprawę, że u milionów gatunków owadów aby je prawidłowo oznaczyć trzeba je złapać i wypreparować, ale czy przeciętnemu miłośnikowi przyrody nie wystarczy zrobione zdjecię w albumie czy sam fakt zobaczenia czegoś w naturze. Obserwację można zapisać w pamiętniku i też bedzię zachowana dla potomnych.
Nigdy, nikomu nie zarzucałem ,że nie posiada wystarczającej wiedzy w swojej dziedzinie!!!!!!
I na koniec- co za "trafne" porównanie zabijania i nabijania na szpilkę do obrączkowania i zakładania telemetrii- naprawdę gratuluję porównania!!!! |
_________________ kto to był? -człowiek! ...może został? -poszedł! |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2011-02-11, 12:51
|
|
|
| calamita napisał/a: | | odpowiadając GrzegorzowiBP |
coż moderator nie zadał sobie trudu by dokonać ekstrakcji wpis calamity jest obecnie kuriozalny więc ja wkleje;
"Gdybyś choć posiadał elementarną wiedza z zakresu entomologii to wiedziałbyś iz praktycznie wszystkie gatunki czy rodzaje podlegajace ochronie są latwe w oznaczeniu przeżyciowym. Jednak w przypadlku wielu gatunkow nie da się inaczej oznaczyć gatunku jak po wypreparowaniu penisa lub waginy. A tego nie zrobisz bez zabicia. Ponadto skąd wiesz iż osoby te nie posiadają stosownych zezwoleń na prowadzenie badań w PN czy rezerwatach przyrody? Jeśli ktoś zbiera mimo to to jego sumienie. Ponadto zbieranie form preimaginalnych umozliwia poznanie biologii danego gatunku. "
| calamita napisał/a: | | ale nasuwa się pytanie czy myśliwy, który zastrzelił ostatniego tura w Polsce też miał na celu "zbadanie " jak zachowuje się duży ssak kopytny śmiertelnie trafiony strzałą lub oszczepem? |
A czy w czasie gdy padła ostatnia samica - z starości a nie trafiona - cóż wiedza twoja znów się kłania ktoś prowadził jakiekolwiek badania na świecie ????
Ówczesna świadomosć ograniczała się do poluje sie na to co da się zjeść i tyle bez jakiejść głebsze filozofii.
| calamita napisał/a: | | sam fakt łapania wszystkiego co wpadnie pod rękę | wszystkiego czy owadów wszystko to łapał Humbolt i teraz wszyscy odwiedzają BM ekscytujac się jego zbiorami
| calamita napisał/a: | | ale czy przeciętnemu miłośnikowi przyrody nie wystarczy zrobione zdjecię w albumie czy sam fakt zobaczenia czegoś w naturze |
przeciętnemu wystarczy jednak osoby które łapią owady w PN czy RP przeciętne nie są - mają liczne publikacje naukowe.
| calamita napisał/a: | | Obserwację można zapisać w pamiętniku i też bedzię zachowana dla potomnych. |
Jasne ciekawe co wywnioskujesz z zapisu po 100 latach " widziałem ładnego żółtego motyla" albo " mały żuczek o 6 nogach"- czyli co widział ktoś 100 lat temu??? niestety czy się komuś podoba czy nie owadów nie da się badac takimi samymi metodami jak płazy, ptaki, czy ssaki.
| calamita napisał/a: | | naprawdę gratuluję porównania!!!! | jedno i drugie słuzy zaspokojeniu braku informacji i wiedzy - metody są różne służ temu samemu - POZNANIU - jeśli tego nie rozumiesz to cóż... nie nas entomologów problem |
|
|
|
 |
calamita
Posty: 295 Skąd: Ziemia Łukowska
|
Wysłany: 2011-02-11, 15:46
|
|
|
kolega GrzegorzBP, to ten co to wie wszystko i najlepiej na świecie (takie przynajmniej odnoszę wrażenie). A ponieważ w każdym moim słowie dopatruje się braku wiedzy i to elementarnej, to muszę trochę stanąć w swojej obronie.
O ile w kwestiach entomologicznych Jesteś GrzegorzuBP mocny, to jednak trochę słabo u Ciebie z rozumieniem czytanego tekstu(a jak nie rozumiesz, to naginasz na potęgę, aby tylko zawsze wyszło na Twoje).
Zacznę więc od końca, to może tak trafię na Twój tok myślenia.
co do świadomości ochroniarskiej ludzi z wieku XVII i wcześniejszych- zarzucasz im brak. To dlaczego ta ostatnia krowa zdechła ze starości, a nie upolowana????? A gdybyś trochę więcej uważał na wykładach na studiach to usłyszałbyś, że był taki pan- Bolesław I Chrobry się nazywał- król zresztą, co już w XI wieku chronił bobry, potem byli też(nie będę wymieniał w kolejności-chcesz to sprawdź sobie)Władysław Jagiełło, Zygmunt I Stary, i też chronili bo mieli świadomość ekologiczną jak byśmy nazwali teraz
Napisałeś, że badania telemetryczne i preparowanie służą temu samemu celowi-pogłębianiu wiedzy- wzniosłe, ale sposoby osiągnięcia tego celu w przypadku preparowania już mniej i tylko o to mi chodziło(i proszę nie pisz już że to mój punkt widzenia, a Wasz entomologów jest diametralnie inny i jedynie słuszny, bo przytoczysz tysiąc opinii na poparcie własnej teorii, a ja przytoczę też tysiąc na poparcie swojej-szkoda tego forum). Zacytowałeś: "łapanie wszystkiego co popadnie" i odpowiedziałeś,że wszystko to łapał Humbolt,ale GrzegorzuBP nie zrozumiałeś mojego pytania z pierwszego postu. Czym innym jak nie łapaniem wszystkiego co popadnie jest zbieranie gałęzi( z jajeczkami, larwami, itp). Skąd wiesz, że w tej zabranej gałęzi jest tylko larwa błonkówki X, a nie ma jajeczek dwudziestu innych rzadkich gatunków kózek, czy pięćdziesięciu szkodników drzew I to był sens mojego stwierdzenia(tzw. przenośnia)
A ile to GrzegorzuBP zbiorów entomo widziałeś z zasuszonymi jajeczkami i larwami owadów- bo ja jakoś nie trafiałem. Rozpinacie w swoich gablotach tylko dorosłe osobniki-
nie przechowujecie wagin i penisów. A skoro powołałeś sie na Humboldta, to ilu takich Humboldtów łapało wtedy wszystko? stu!!!, dwustu!!!, a ilu teraz jest zbieraczy????(reszte dodaj sam)
Dlatego GrzegorzuBP, czytając posty, staraj się zrozumieć prosty przekaz pytania, bez zagłębiania się w to czego tam nie ma.
I moja osobista dygresja już na koniec: "traktujesz wszystkich jakbyś zjadł wszystkie rozumy,a nie wydaje mi się "(i możesz odpisać, że "wydawanie mi się" nie jest moją najsilniejszą stroną )
A admina proszę, aby po odpowiedzi GrzegorzBP na ten mój post (bo na pewno bedzie)o zamknięcie dyskusji w tym temacie, bo niczego nie wnosi, a wywołuje tylko u niektórych zbędne emocje. |
_________________ kto to był? -człowiek! ...może został? -poszedł! |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2011-02-12, 22:15
|
|
|
| calamita napisał/a: | | kolega GrzegorzBP, | daruj sobie ale świń to razem nie pasaliśmy więc na kolegę mojego się nie pasuj.
| calamita napisał/a: | | to jednak trochę słabo u Ciebie z rozumieniem czytanego tekstu | \coż trzeba się nauczyć pisać tak żeby być zrozumianym - jak ktoś bełkocze to potem pretensje należy kierować do samego siebie.
| calamita napisał/a: | | ostatnia krowa zdechła ze starości, a nie upolowana |
bo mięso starej krowy jest żylaste i niezdatne do jedzenie - obecnie stare krowy przerabia się na karmę dla psów - wtedy jeszcze nie to nie wpadli. | calamita napisał/a: | | A gdybyś trochę więcej uważał na wykładach na studiach to usłyszałbyś, |
to widziałbyś że ten zakaz to de facto przywilej polowania na tura zarezerwowany wyłącznie dla królów przez nich samych więc pisanie o "swiadomości zachowania gatunku dla przyszłych pokoleń" świadczy tylko o poziomie twojej wiedzy.
| calamita napisał/a: | | wzniosłe, ale sposoby osiągnięcia tego celu w przypadku preparowania j | niestety innych metod nie ma - jak je podasz z pewnością z nich skorzystam.
| calamita napisał/a: | | Skąd wiesz, że w tej zabranej gałęzi jest tylko larwa błonkówki X, a nie ma jajeczek dwudziestu innych rzadkich gatunków kózek, czy pięćdziesięciu szkodników drzew |
ano stąd wiem iż pozyskując dany materiał ni ścinam całego świerka i nie pakuję go do hodowlarki tylko pozyskuję mały wycinek z larwą, jajkami czy poczwatką konkretnego przedstawiciela rodziny. A skąd to wiem - sorki to już ponad 20 lat pracy w terenie.
| calamita napisał/a: | | A ile to GrzegorzuBP zbiorów entomo widziałeś z zasuszonymi jajeczkami i larwami owadów- bo ja jakoś nie trafiałem. |
To zapytam się a ile zbiorów - podkreslam zbiorów w życiu widziałeś????? nie jakaś gablotka tylko zbiór. Ja widziałem ich wystarczająco dużo żeby powiedzieć ci iż nie masz zielonego pojęcia o entomologi i o tym co piszesz
| calamita napisał/a: | | nie przechowujecie wagin i penisów | bu ha ha człowieku a mówi ci coś nazwa Łomna i około 50tyś preparatów mówi ci coś nazwisko Buszko? Nowacki? Burakowski? Bunalski??? piszesz takie bzdury że aż miło - pokazujesz "ile wiesz" . | calamita napisał/a: | | a ilu teraz jest zbieraczy? | zbierać to można kapsle- ponadto zbieracze kożystają ze sklepów internetowych a nie chodza po terenie.
| calamita napisał/a: | | Dlatego GrzegorzuBP, czytając posty, staraj się zrozumieć prosty przekaz pytania, | Widzisz igłę w oku moim a nie widzisz belki w swoim. Pisz jednoznacznie to otrzymasz jednoznaczną odpowiedź.
| calamita napisał/a: | | "traktujesz wszystkich jakbyś zjadł wszystkie rozumy,a nie wydaje mi się " | nikt na forum cie siłą nie trzyma - a że prawda w oczy kole.... no coź nie masz wiedzy z zakresu entomologii - jak mawiają nie potrafisz nie pchaj się na afisz. |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2011-02-12, 22:42
|
|
|
| calamita napisał/a: | | nie zrozumiałeś mojego pytania z pierwszego postu |
pisz tak żeby być rozumianym a nie jak pewien polityk najpierw gada potem prawie 40 mln ludzi rozumie inaczej i dopiero on sam albo jego złotousty objaśnia ciemnemu ludowi co jaśniepan miał na myśli mówiąc.
PS - zapraszam do nas - na forum czysto entomologiczne www.entomo.pl - no chyba że się boisz.... |
|
|
|
 |
Alcedo
PonadPodziałami

Posty: 293 Skąd: Krosno/Kraków
|
Wysłany: 2011-02-13, 11:43 Re: czy należy?
|
|
|
| Weles napisał/a: | | Na studiach leśnych na entomologii zbiera się owady (za te chronione jest więcej punktów), a na fitopatologii leśnej - grzyby chronione również były bardzo pożądane. Prawo swoją drogą, życie swoją - niestety... | PRAWDA swoją drogą, WELES swoją - niestety. Jako student WL w Krakowie musze poprzeć wpis kolegi z SGGW. Weles piszesz rzeczy wyssane z palca (cóż.. nie pierwszy raz zresztą ) |
_________________
|
|
|
|
 |
calamita
Posty: 295 Skąd: Ziemia Łukowska
|
Wysłany: 2011-02-13, 11:47
|
|
|
nie spodziewałem sie innej odpowiedzi-jak zwykle kultury za grosz, ale czego mozna spodziewac sie po buraczano- kartoflanym pochodzeniu(uszczypliwość dotycząca miejsca pochodzenia). Na kulturę powinno się odpowiadać kulturą- co nie!!!!!
A wracając do rzeczy: pisząc "kolega" traktowałem to jako zwrot grzecznościowy do osoby ukrywającej się pod nickiem. nie zauważyłem, żeby na forach wszyscy wszystkim "panowali",(tzn. żebyś zrozumiał: nie piszą pan czy pani)Uważałem, że zwrot bezosobowy też jakoś nie pasuje, więc zamiennie stosowałem zwrot "kolega" lub GrzegorzBP- tylko i wyłącznie z czystej kultury. Ale już wiem, że jak Pan Bóg rozdawał ludziom kulturę, to Ty stałeś na bardzo, bardzo dalekim końcu. Od takich kolegów jak Ty, to zachowaj mnie Boże...(a że rozumiesz czytany tekst tak jak cytowana przez Ciebie świnia, która jak jej plują w twarz to twierdzi ,że deszcz pada, tak i Ty, kiedy napisałem "kolega" to już widziałeś mnie jako swojego kolegę.
Zachodzę teraz w głowę(to znowu przenośnia) czy w wielkopolskiej szkole nie uczyli rozumienia czytanego tekstu. W mojej uczyli!!!
No a że Jesteś z tych co mówią i myślą o sobie NAJ(mądrzejszy) i NAJ(inteligentniejszy), to jak mozna z Toba dyskutować- przecież i tak wiesz lepiej...
wiesz, że ostatnia turzyca zdechła ze starości i dodajesz cały wywód na poparcie własnej tezy, zarzucając mi zupełny brak wiedzy. Tylko gdybyś zrozumiał jakimś cudownym sposobem, że ja napisałem o upolowanym ostatnim turze, a nie o padłej ze starości ostatniej krowie, to może doznałbyś olśnienia w temacie, że faktycznie mógł ktos upolować ostatniego tura, np. w 1620 roku i nie jest ten fakt tożsamy ze zdechnieciem ostatniej turzycy w 1627 roku(ale czego ja sie spodziewam- no przecież Ty byłeś tam wtedy i widziałeś wszystko i wiesz najlepiej...)
No a polscy królowie, to też wiadomo przecież, chronili tury, żeby je móc zabijać i zjadać, zanim będą się nadawały tylko na konserwy dla psów, bobry chronili tylko po to żeby obkładać się bobrzym sadłem- tonami bobrzego sadła, a cisy chronili dlatego, żeby mogli robić sobie miliony łuków cisowych. CHŁOPIE jak ja Tobie zazdroszcze tej wiedzy i umysłu analitycznego. Przecież Einstein przy Tobie to pikuś, żeby nie powiedzieć Pan pikuś.
Napisałeś, że jeżeli podałbym Ci jakąs inną, alternatywną metodę, to zaraz ją zastosujesz- jestem pewien, że nigdy byś tego nie zrobił, bo nie mógłbyś dopóścic do siebie mysli, że ktoś inny może wiedzieć lepiej(cokolwiek i z jakiejkolwiek dziedziny)-po prostu już taki Jesteś.
Wiesz, że w zebranej przez Ciebie gałęzi świerka czy debu są jajeczka tylko trzpiennika olbrzymiego czy pachnicy dębowej, ale na pewno nie ma jajeczek szkodników leśnych, których zawleczenie np. z Włoch, Grecji czy Turcji może przynieść więcej szkody niz pożytku.
Ile zbiorów widziałem?-przyznam szczerze,że tylko jeden: w Krakowie, na Collegium Juridicum przy ulicy Grodzkiej.
Czy słyszałem o Buszce, Masłowskim i Innych- oczywiście usłyszałem o nich latem 2010 roku, kiedy kupiłem pierwszą książkę o motylach, potem wyczytałem jeszcze o Wareckim na forum entomo i zakupiłem Jego książkę.
No tak kolekcjonerzy zbierają swoje kolekcje w terenie a zbieracze w internecie. Ciekawę spostrzeżenie. Ciekawe również czy takich dwóch "kolekcjonerów" co to zostali złapani przez straż w jednym z parków narodowych w Indiach przed kilku laty, też łapało zadkie motyle do pogłebiania wiedzy, czy po to żeby móc sprzedać kolekcje bądź chwalić się swoimi okazami rzadkich motyli kolegom. A może to "kolega" organizował tamta wyprawę w imię pogłębiania wiedzy.
Co do obecności na forum, to jestem na nim z własnej, nieprzymuszonej woli, a ponieważ nie jest ono( to forum-dla zrozumienia!!!) Twoją własnością, ani nie Ty je założyłeś, to kultura wymagałaby nie wyganiać nikogo- ale TOBIE TAKIEJ KULTURY BRAK(brak od dawna, brak wciąż i brakować będzie zawsze, bo kulturę się nabywa -a i nauczyć się jej bez rozumienia tekstu jeszcze trudniej).
Jak to jest, że wielu rozumie to o czym piszę, a Ty jakoś nie. Z początku myślałem, że jako zgryźliwy forumowicz po prostu tak odpisujesz na większość postów, teraz wiem,że Jesteś po prostu burakiem, który mając wiedzę w jakiejś wąskiej dziedzinie uważa się ,że zjadł wszystkie rozumy i nawet najgłupsze teorie bedzie bronił do śmierci, więc z zaproszenia do dalszej dyskusji na forum entomo raczej na pewno nie skorzystam Panie Mądralo, bo dyskutować to można, ale nie z prostakami(i nie chodzi mi tutaj o wiedzę entomologiczną, którą po 20-tu latach zapewne masz).
Przeczytaj więc pierwszy post w tym temacie, pomyśl i odpowiedź sobie, czy warto dyskutować na takim poziomie jaki Ty narzucasz[/b] |
_________________ kto to był? -człowiek! ...może został? -poszedł! |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2011-02-13, 13:01
|
|
|
| calamita napisał/a: | | Czy słyszałem o Buszce, Masłowskim i Innych- oczywiście usłyszałem o nich latem 2010 roku, kiedy kupiłem pierwszą książkę o motylach, potem wyczytałem jeszcze o Wareckim na forum entomo i zakupiłem Jego książkę. |
ta... to wiele wyjaśnia i zapewne sądzisz że oni chodzą z notatnikiem i notują bez zabijania, hodowli, i preparowania. Żenujące...
| calamita napisał/a: | | po buraczano- kartoflanym pochodzeniu |
| calamita napisał/a: | | czy w wielkopolskiej szkole nie uczyli rozumienia czytanego tekstu. |
| calamita napisał/a: | | NAJ(mądrzejszy) i NAJ(inteligentniejszy), |
i dalsze ... jest takie powiedzenie "jak nie potrafi ugryźć to choć spróbuję obsikać" niestety żeby sikać też trzeba potrafić - inaczej można na własne nogi.
| calamita napisał/a: | | więc z zaproszenia do dalszej dyskusji na forum entomo raczej na pewno nie skorzystam | | calamita napisał/a: | | bo dyskutować to można, ale nie z prostakami | coż na forum jest również Buszko, Masłowski Warecki...no cóż twój wybór...
szczęścia życzę |
|
|
|
 |
calamita
Posty: 295 Skąd: Ziemia Łukowska
|
Wysłany: 2011-02-13, 14:17
|
|
|
jak zwykle "NAJ", i kolejne cytaty też "pasujące"-dla zrozumienia: zszedłem do tego samego poziomu dyskusji jaki prowadziłeś próbując wszem i wobec udowodnić, że Jesteś NAJ(mądrzejszy),a ja niedorozwinięty- po prostu i nic więcej. Cytując A.Wareckiego, to odpowiedziałęś sobie sam na propozycje dla mnie- tę odnośnie innych sposobów zgłębiania wiedzy. A jakiż to sposób zapytasz?!: ano taki jak robi Pan Warecki- jeździ w te same miejsca wiele razy, obserwuje, robi zdjęcia i dzięki temu wie i ma to czego szuka. A w nielicznych(powtórzę) NIELICZNYCH przypadkach robi tak jak większość, czyli pozyskuje przez zabijanie. I JAK WIDAĆ NA PRZYKŁADZIE- MOŻNA NIE ZABIJAĆ. Więc sposób już masz teraz tylko chęci trzeba (tylko nie szukaj tutaj kolejnych dziesiątek podtekstów).
A tak dla wyjasnienia i zrozumienia dla Ciebie(bo muszę te kwestię wytłumaczyć, gdyż nadal jej nie rozumiesz), to pisząc temat:"czy należy" nie miałem na mysli Buszków, Masłowskich, czy Wareckich, którzy łapią, zgłębiają, opisują i publikują, tylko takich entomologów jak ja czy 95% z forum bociana, którzy traktują łapanie jak przygodę na rok,dwa, a potem zbiory idą na strych bo "naukowcy" zainteresowali się dziewczynkami, wódeczką, czy innymi. Pisząc "ja" miałem na myśli "niedzielnego amatora entomologicznego"- co zrozumiałeś w końcu pisząc:"ta...to samo..." , któremu motylki podobają się, i który dziwi się dlaczego ludzie dla krótkotrwałej chęci posiadania kolekcji zbierają co popadnie(też przenośnia). Bo o ile Ty po 20-tu latach zbierania i łapania wiesz co zbierasz i łapiesz, to 95% forumowiczów dopiero po złapaniu pyta madrzejszych co złapało(a Twoją chwalenie się w tym temacie też mnie jakoś nie przekonuje, bo wielu uczy się całe życie i nadal twierdzi,że nie wie wszystkiego- mam tu na myśli tych bardziej skromnych i mądrych)
WIĘC NA PRZYSZŁOŚĆ GrzegorzuBP POZA WIĘKSZĄ REZERWĄ DLA SWOJEJ WIEDZY I OSOBY, poproszę O TROCHĘ WIĘCEJ SZACUNKU DLA INNYCH I ICH WIEDZY, bo to, że jestem leszczem w kwestiach entomologicznych nie znaczy, że w wielu innych tematach dorównuję Tobie(o i znowu zszedłem na Twój poziom-dufność i zarozumiałość )
Temat: "czy należy" i wyjaśnienia uważam za wyczerpany i mam nadzieje, że nie zabierzemy już głosu w tym temacie. |
_________________ kto to był? -człowiek! ...może został? -poszedł! |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2011-02-13, 19:46
|
|
|
| calamita napisał/a: | | pisząc temat:"czy należy" nie miałem na mysli Buszków, Masłowskich, czy Wareckich, którzy łapią, zgłębiają, opisują i publikują, tylko takich entomologów jak ja czy 95% z forum bociana |
oj kłamczuszku kłamczuszku - zaczynając temat nie pisałeś o amatorach tylko | calamita napisał/a: | | Jak przeglądam opisy wypraw, to troszkę mnie to przeraża. Zbieracie koledzy wszystko jak popadnie, często nie mając wiedzy co zebraliście i dopiero po miesiącach zadajecie pytania co to za gatunek. A jeżeli przez niewiedze zbieracie rzadkie, endemiczne i o zgrozo ginące gatunki!!! Przecież możecie przyłożyć rękę do ich zagłady. I po co- żeby pochwalić się zbiorem??? |
odnosiłeś się konkretnie do Baki, Wujka Adama, Jaha - osób które siedzą w owadach po kilkanaście lat. Więc nie ściemniaj że pisałeś o amatorach co za chwilę zmienią się im upodobania i | calamita napisał/a: | | zainteresowali się dziewczynkami, wódeczką, czy innymi. | - zresztą można łączyć przyjemne z pożytecznym. | calamita napisał/a: | | Cytując A.Wareckiego, | - tylko że tu mówimy o motylach dziennych zaś ty odnosisz się do chrząszczy. Zresztą motyle dzienne są proste - spróbuj tak samo ze zwójkami. Ale cóż ty wiesz lepiej - przecież jak sam piszesz wystarczy odnotować.
| calamita napisał/a: | | to 95% forumowiczów dopiero po złapaniu pyta madrzejszych co złapało | cóż może nie stać ich na aparat aby zrobić zdjęcie - takie z którego da się poznać co to za gatunek
| calamita napisał/a: | | WIĘC NA PRZYSZŁOŚĆ | pisz tak by być zrozumianym nawet przez takiego głupiego chamskiego leśnika który od 20 lat siedzi w owadach - unikniesz nieporozumień |
|
|
|
 |
calamita
Posty: 295 Skąd: Ziemia Łukowska
|
Wysłany: 2011-02-14, 08:04
|
|
|
Oj,niepotrafiący czytać- głównie natchnął mnie post Wujka Adama z Jego wyprawy na Sycylię, ale przeglądając inne posty też mógłbym podać kilku forumowiczów, którzy łapia i zbierają a potem pytają.
Jak kogoś nie stać na aparat, to do pracy-cel uświęca środki, a przykład Pana Wareckiego chyba dobry skoro Twoja riposta ograniczyła się tylko do zrzucenia odpowiedzialności na brak dobrego aparatu(cena ok. 300 zł, bo nie trzeba od razu kupować Canona D5II).
Jedyny pożytek z tej dyskusji to taki, że w końcu dostrzegłeś, że jesteś chamskim, nieokrzesanym leśnikiem- tzw. bufonem.
I Boże chroń las przed takimi jak Ty |
_________________ kto to był? -człowiek! ...może został? -poszedł! |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2011-02-14, 08:53
|
|
|
| calamita napisał/a: | | głównie natchnął mnie post Wujka Adama z Jego wyprawy na Sycylię |
i to jest jak pisałeś | calamita napisał/a: | | tylko takich entomologów jak ja czy 95% z forum bociana, którzy traktują łapanie jak przygodę na rok,dwa, | ????
Adam ma jeden z największych prywatnych zbiorów kózek w Europie . To ten niby amator tak? pocieszny jestes...
| calamita napisał/a: | | na brak dobrego aparatu(cena ok. 300 zł, bo nie trzeba od razu kupować Canona D5II). |
z niecierpliwoscią czekam na zdjęcie z aparatu za 300 zł jajka co ma 0,2 mm średnicy - na pewno da się oznaczyc co to za gatunek
| calamita napisał/a: | | że jesteś chamskim, nieokrzesanym leśnikiem- tzw. bufonem. | wolę nim być niż osoba nie mającą pojecia o czym pisze i usiłujacą udowodnić że slońce kreci sie wokół ziemi |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|